Kibice zdali egzamin. Kadra oblała
Od początku Euro na polskich stadionach i w strefach kibiców wielkie emocje przeżywało dwa i pół miliona ludzi
Wczorajsze spotkania Chorwacji z Hiszpanią i Irlandii z Włochami zakończyły polską część fazy grupowej Euro 2012. Nadszedł więc czas na pierwsze turniejowe podsumowania.
Przygotowania do mistrzostw Europy trwały kilka lat, jednak dopiero na kilka tygodni przed gwizdkiem inaugurującym rozgrywki udzieliła się Polakom prawdziwa futbolowa gorączka. Ogromne oczekiwania w stosunku do kadry prowadzonej przez trenera Franciszka Smudę i głód wielkiej piłki spowodowały, że zainteresowanie turniejem wśród kibiców przeszło najśmielsze oczekiwania organizatorów.
Od początku mistrzostw na stadionach w Polsce i strefach kibica bawiło się łącznie ponad 2,5 mln ludzi. Z zagranicznych kibiców najwięcej nad Wisłą zameldowało się Irlandczyków, Rosjan i Chorwatów. Jako środek transportu fani najchętniej wybierali samolot.
Tak duża liczba chętnych do wspólnego oglądania meczów spowodowała podjęcie decyzji o zwiększeniu pojemności fan zon. Największą frekwencję w strefach kibica zanotowano oczywiście podczas decydującego o awansie z grupy spotkania Polska - Czechy. W samej Warszawie na pl. Defilad pojawiło ponad 160 tys. sympatyków reprezentacji biało-czerwonych.
Mimo braku awansu podopiecznych trenera Smudy do ćwierćfinału minister Joanna Mucha nie obawia się spadku zainteresowania pozostałymi meczami wśród polskich kibiców. - Mam nadzieję, że i pod względem organizacyjnym, i pod względem atmosfery, jaką Polska stworzyła, to nadal będzie święto futbolu i nadal będziemy tę wspaniałą atmosferę proponować - mówiła minister na konferencji w Krajowym Centrum Medialnym. Na wyzbycie się jakichkolwiek obaw w tej kwestii wystarczy przypomnieć tłumy, jakie zjawiają się na treningach drużyn przebywających w Polsce, i kilkadziesiąt tysięcy ludzi w strefach kibica w dniach, kiedy mecze odbywały się na Ukrainie.
Na polu organizacyjnym, o czym wspomniała minister Mucha, Polska wypada znakomicie. Potwierdzają to także zagraniczni kibice i dziennikarze, którzy są zachwyceni nie tylko tradycyjną gościnnością, lecz także stadionami, infrastrukturą, a nawet tak prozaiczną sprawą, jak łatwo dostępne punkty WiFi.
Marcin Herra, prezes spółki PL.2012, odpowiedzialnej za przygotowanie turnieju, potwierdził, że we wszystkich dotychczasowych spotkaniach rozegranych w Polsce nie odnotowano znaczących problemów w zakresie logistyki i serwisu. Dla Herry największym wyzwaniem był mecz Polaków i Czechów we Wrocławiu. Tego dnia zmobilizowano dodatkowe służby medyczne oraz zapewniono dodatkowe składy. Do stolicy Dolnego Śląska wyruszyło z Warszawy 29, a z Poznania 25 pociągów z kibicami.
W sferze bezpieczeństwa tak idealnie już nie było. Od pierwszego gwizdka mistrzostw doszło do niemal stu incydentów związanych z naruszeniem prawa. Najgłośniejszymi z nich były zaatakowanie przez rosyjskich kibiców stewardów na stadionie we Wrocławiu po meczu Rosja - Czechy oraz bójka między Polakami i Rosjanami przed spotkaniem piłkarzy obu krajów na Stadionie Narodowym w Warszawie.
W związku z tym ostatnim wydarzeniem minister Mucha spotkała się ze swoim rosyjskim odpowiednikiem Witalijem Mutką, który przyjechał do Polski zabiegać o wydanie Rosji kibiców z tego kraju, skazanych po ubiegłotygodniowych zamieszkach. - Dobre spotkanie, również z konsekwencjami, które dopiero w późniejszym czasie będę mogła ogłosić - oceniła tę wizytę minister sportu.
- Piłka jest nadal w grze w Polsce. Już teraz przygotowujemy się do drugiej, pucharowej fazy - dodała na zakończenie konferencji minister Mucha.
Nie sprawdziły się na razie obawy, że Polska podczas mistrzostw nie podoła organizacyjnie
@RY1@i02/2012/117/i02.2012.117.00000090a.802.jpg@RY2@
epa/pap
Nadzieje były duże, skończyło się jak zwykle. Polacy w ćwierćfinale nie zagrają
Adrian Lakowski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu