Trzeba powiększyć strefy kibic a na mecz Polsk a - Czechy
Padł rekord. Podczas spotkania Polska - Rosja w wydzielonych strefach miast gospodarzy bawiło się 340 tys. osób
Z każdym meczem przybywa kibiców gotowych chłonąć piłkarskie emocje w strefach kibica. - We wtorek zmagania naszej drużyny podziwiało w stołecznej strefie blisko 80 tys. osób, natomiast przez cały dzień przewinęło się przez nią 150 tys. Jak dotąd to najlepsza frekwencja - mówi Marta Brzegowa z Urzędu m.st. Warszawy. Podobne tłumy zebrały się w pozostałych miastach. Od początku turnieju przez stadiony i strefy przewinęło się już łącznie 1, 43 mln osób. A to oznacza rekord, jeśli chodzi o imprezy masowe w naszym kraju. Wcześniej takie tłumy zbierały się tylko przy okazji pielgrzymki papieża Jana Pawła II do Polski.
Przyjadą tłumy
Dlatego wczoraj sztab organizacyjny Euro 2012 zarekomendował powiększenie strefy we Wrocławiu, gdzie 16 czerwca zostanie rozegrany najważniejszy dla nas mecz ćwierćfinałów - Polska - Czechy. Zdaniem organizatorów pojemność strefy głównej i podstref powinna się zwiększyć z 45 tys. do 75 tys. - To rozsądne rozwiązanie, zważywszy na to, że dla obu drużyn sobotni turniej będzie meczem o wszystko. Będą tłumy kibiców gotowych dopingować swoje drużyny - zauważa Mikołaj Piotrowski z PL. 2012.
Oczekuje się, że samych Czechów może przyjechać nawet ponad dwa razy tyle co na poprzedni mecz, który miał miejsce 8 czerwca. Wówczas we Wrocławiu było ich około 8 - 9 tys., ale 90 proc. zasiadło na stadionie. A i tak strefa kibica była wypełniona po brzegi.
- Pojemność głównej strefy zwiększy się z 30 tys. do 45 tys. osób. To oznacza ustawienie też dodatkowych telebimów w jej granicach i poza nimi. Kolejna podstrefa przy Hali Stulecia będzie gotowa pomieścić 10 tys. osób, czyli 3 tys. więcej niż obecnie. Pozostałe ulegną podobnemu zwiększeniu - tłumaczy Anna Bytońska z działu prasowego Urzędu Miejskiego Wrocławia.
Za Wrocławiem poszedł Poznań. Najbliższe spotkania w jego strefie będzie mogło oglądać 40 tys. osób, o jedną czwartą więcej niż obecnie.
Firmy zarobią
Z dużej frekwencji cieszą się zwłaszcza sponsorzy oraz firmy gastronomiczne, którym udało się otworzyć lokale w strefach. W samym Poznaniu tylko podczas trzech pierwszych dni Euro 2012 sprzedane zostało 27,5 tys. litrów piwa i ponad 6 tys. litrów innych napojów - informuje Joanna Janowicz Strzyżewska, rzecznik prasowy lokalnej strefy kibica. To mogło na samym alkoholu dać obroty rzędu 220 mln zł.
Równie dużym powodzeniem cieszyły się potrawy regionalne, a także kiełbasa. - Średnia jej sprzedaż w naszej strefie to tona dziennie, czyli około 1,5 kilometra. To wystarczyłoby na dwukrotne otoczenie gdańskiej strefy kibica - wizualizuje Piotr Piotrowski, operator strefy kibica Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gdańsku.
Wcześniej takie tłumy gromadziły tylko pielgrzymki Jana Pawła II
@RY1@i02/2012/114/i02.2012.114.00000020a.802.jpg@RY2@
Porównanie frekwencji w strefach kibica
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu