Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjscy kibice: Nie macie z nami żadnych szans

3 lipca 2018

Bezpieczeństwo

Będzie spokój czy skończy się dzikimi zadymami na ulicach - to pytanie, na pięć minut przed spotkaniem Polska - Rosja, zadają sobie wszyscy.

Jednak kilkudniowa obserwacja polskich ulic pozwala mieć nadzieję, że te obawy są nieco wyolbrzymione.

Na każdy mecz swojej drużyny w fazie grupowej rosyjscy kibice otrzymali po 6 tys. biletów. Jednak według danych z polskiej ambasady w Moskwie w ich rękach znaleźć się może do 40 tys. wejściówek.

Na razie dało się zauważyć jedynie pojedyncze grupki sympatyków drużyny prowadzonej przez Dicka Advocaata. Najbardziej kibice Sbornej upodobali sobie centrum miasta, głównie okolice Krakowskiego Przedmieścia i hotelu Bristol, gdzie w trakcie Euro 2012 zameldowała się ich reprezentacja. Z okolicznych restauracji i barów daje się słyszeć głosy rosyjskich kibiców, którzy przy piwie odliczają czas do meczu.

Jak podkreślają, w Polsce czują się jak u siebie w domu. Są pod wrażeniem organizacji i sympatii, z jaką spotkali się zarówno ze strony zwykłych Polaków, jak i służb. Mają też nadzieję, że ten dobry nastrój utrzyma się też po wtorkowym spotkaniu.

- Wyjdziemy z grupy z pierwszego miejsca - mówi Iwan, kibic z Moskwy. - Polacy mają dobrych zawodników, ale w meczu z nami nie mają żadnych szans. Będzie 3:0 dla nas - stwierdza Oleg, który do Polski przyjechał już w piątek, choć jak dodaje, prawdziwego najazdu Rosjan można spodziewać się dopiero w dniu meczu.

Atmosfera rywalizacji ma być widoczna wyłącznie na stadionie. Fani Sbornej zapewniają, że z ich strony nie będzie żadnych prowokacyjnych zachowań, a przemarsz na mecz, który zaakceptowały władze Warszawy, pozbawiony będzie jakichkolwiek podtekstów politycznych.

- Nie przyjechaliśmy tu na wojnę, ale żeby się świetnie bawić - zapewniają rosyjscy kibice z uśmiechem.

Adrian Lakowski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.