Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Grosicki: Myślę, że zmiażdżymy Rosję

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Skrzydłowy reprezentacji Polski Kamil Grosicki o planach na wtorkowy mecz

Trener Smuda zepsuł panu w piątek urodziny, nie wpuszczając na boisko w meczu z Grecją?

Nie ma co narzekać. Ja jestem dumny, że w ogóle znalazło się dla mnie miejsce w kadrze na Euro. Oczywiście chcę grać, ale muszę cierpliwie czekać na swoją szansę. A co do prezentu, to urodziny bardziej zepsuł mi wynik meczu, bo miałem nadzieję, że wygramy. Cóż, nie udało się. Pozostał niedosyt, bo zwycięstwo było w zasięgu ręki. Z drugiej strony ten remis może się okazać w ostatecznym rozrachunku na wagę złota. Trzeba więc go cenić. Mam poza tym nadzieję, że dostanę spóźniony prezent urodzinowy we wtorek.

Co wiecie już o reprezentacji Rosji?

Wiemy, że są w formie. Oglądaliśmy ich wygrany 4:1 mecz z Czechami, w którym zagrali bardzo ofensywnie. Wrażenie było tym większe, że rywale wcale nie grali słabo. Rosjanie to zgrany kolektyw, ale mają też dużej klasy indywidualności, jak Andriej Arszawin czy Roman Pawliuczenko. Trzeba będzie na nich bardzo uważać. Mimo wszystko myślę, że ich zmiażdżymy. Zagramy przecież u siebie, na Stadionie Narodowym.

To bardzo odważna deklaracja. Zwłaszcza po tym, co widzieliśmy w piątek we Wrocławiu...

Gdybyśmy my prowadzili z Grecją do przerwy 3:0, to być może o nas mówiono by teraz to samo. A przecież mogliśmy - tyle było okazji.

Różnica jest taka, że Rosjanie swoje wykorzystali, a nam udało się to tylko raz. Po prostu mam nadzieję, że we wtorek będziemy skuteczniejsi.

Rosjanie lubią i potrafią atakować skrzydłami. Dla takiego piłkarza jak pan to chyba dodatkowe wyzwanie?

Nie wiem, czy zagram, ale na pewno Rosja to zupełnie inny zespół niż Grecja, która w pierwszej połowie rzadko atakowała, a zaczęła grać odważniej dopiero po czerwonej kartce dla Wojtka [Szczęsnego - red.]. Czy wyzwanie? Na pewno, ale dla całego zespołu. Jestem przekonany, że Rosjanie będą chcieli nas zdominować, a my nie możemy im na to pozwolić. Musimy zagrać swoje. To, co wpajał nam trener przez ostatnie dwa i pół roku.

Czy fakt, że gracie z Rosją, ma dla was jakiś dodatkowy smaczek ze względu na wszystkie historyczne zaszłości między naszymi krajami?

Na pewno. Wiadomo, jak ważne są dla naszych kibiców mecze z Rosjanami czy Niemcami. Dla piłkarzy też ma to znaczenie - w takich momentach trzeba zostawić flaki na boisku i na pewno wszystkich nas zjednoczy wspólny cel. I tych, co zagrają, i tych, co będą siedzieć na ławce. Najważniejsze są jednak kwestie sportowe. To nasz drugi mecz na Euro i nie możemy sobie pozwolić na kolejną stratę punktów.

Jak pokonać Rosję?

Nie możemy zacząć na hurra, taka ułańska fantazja może się zemścić. Musimy zagrać mądrze. Nie musimy wygrać 5:0, wystarczy 1:0.

@RY1@i02/2012/111/i02.2012.111.00000080a.802.jpg@RY2@

Tomasz Radzik/East News

W takim meczu jak ten z Rosją zawodnicy wiedzą, że muszą zostawić na boisku flaki - mówi piłkarz

Notował Hubert Zdankiewicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.