616 mln zł za szkody wyrządzone przez Polaków za granicą
Ubezpieczenia
W ubiegłym roku polscy kierowcy spowodowali za granicą blisko 41 tys. szkód komunikacyjnych - prawie o 6 tys. więcej niż w 2010 r. W związku z tym ubezpieczyciele wypłacili ponad 600 mln zł odszkodowań. Kwota ta stanowi 11,7 proc. wszystkich odszkodowań z OC komunikacyjnego w ubiegłym roku. Wartość średniej szkody wyrządzonej za granicą wyniosła 15,1 tys. zł i była trzykrotnie wyższa od świadczenia w Polsce.
- Wzrost liczby szkód spowodowanych za granicą przez pojazdy z Polski można przypisać temu, że każdego roku rejestrowanych jest coraz więcej pojazdów i coraz większa część z nich porusza się po drogach poza naszym krajem - wyjaśnia Małgorzata Kopcińska, dyrektor w Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.
Polscy kierowcy najczęściej rozbijają się u naszego zachodniego sąsiada. W 2011 r. w Niemczech spowodowaliśmy ponad 17 tys. szkód. To prawie 6 razy więcej zdarzeń niż we Francji, w Holandii, Wielkiej Brytanii czy we Włoszech. Najczęstszymi powodami wypadków i kolizji drogowych (w Polsce i za granicą ) były brawurowa jazda i nieprzestrzeganie przepisów. Dodatkowo naszych rodaków często gubi to, że nie znają dróg i miejscowości, po których jeżdżą.
- Wystarczy zapatrzyć się na znaki drogowe, gwałtowanie skręcić w ostatnim momencie lub zahamować na środku skrzyżowania, nie wiedząc dokładnie, w którym kierunku jechać, i nieszczęście gotowe - mówi Krzysztof Hołowczyc, kierowca rajdowy. Dodaje, że to bardzo częste zachowania wśród kierowców z obcymi tablicami obserwowane w każdym z krajów europejskich.
Przyczyną kolizji mogą być też różne zasady i zwyczaje panujące na zagranicznych drogach. W Holandii np. należy uważać na pędzących kierowców. Tam na szybką jazdę pozwalają liczne autostrady, które biegną także przez miasta. We Francji trzeba uważać na motocyklistów, którzy poruszają się w nietypowy dla Polaków sposób. - Kierowcy jadący prawem i lewym pasem zjeżdżają maksymalnie do krawędzi zewnętrznych, tak aby środek był wolny dla motocyklistów - mówi Maciej Kulka, instruktor nauki jazdy z Ośrodka Szkolenia Kierowców "Kulka".
Problemem mogą być także liczne skrzyżowania równorzędne, czyli takie, które są pozbawione znaku pierwszeństwa. W trakcie podróży po Belgii, Holandii czy Francji warto pamiętać o "prawie prawej ręki" i mocno zwalniać przed nieoznakowaną krzyżówką.
@RY1@i02/2012/052/i02.2012.052.00000140b.802.jpg@RY2@
Liczba szkód spowodowanych przez polskich kierowców za granicą
Magdalena Pasznik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu