Nawet na Saharze łatwiej jest o pracę niż w Polsce
Urzędnik ma być jak fortepian - grać niezależnie od tego, czy usiądzie przy nim wirtuoz, czy pijak. Niestety nie każdy potrafi zagrać - o pułapkach polskiej biurokracji mówi szef Powiatowego Urzędu Pracy w Kwidzynie. Opowiada o bezrobotnych, którzy kłamią i wyłudzają zasiłki. I urzędnikach, którym czasem puszczają nerwy. Także dlatego, że na skuteczną walkę z bezrobociem jest zdecydowanie za mało pieniędzy. A ono rośnie - w styczniu do 13,2 proc.
@RY1@i02/2012/039/i02.2012.039.00000010f.802.jpg@RY2@
Tomasz Barański/Reporter
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu