Dziennik Gazeta Prawana logo

Czapki z głów

30 czerwca 2018

O tym, skąd w nas taki respekt wobec ludzi o wyższym statusie społecznym, i o tym, dlaczego idziemy im na rękę

X jest szefem ważnego działu w ogólnopolskim medium. Rano spieszył się na kolegium redakcyjne, więc nadepnął na gaz i, powiedzmy, niezbyt uważnie patrzył na znaki drogowe. Uważnie za to jego jeździe przyjrzeli się policjanci. Zatrzymali samochód redaktora, podliczyli wszystkie wykroczenia i wyszło im 1000 zł mandatu oraz kilkanaście punktów karnych. Zanim funkcjonariusz zaczął wypisywać druczek, zapytał, gdzie X pracuje. Padła odpowiedź i... przedstawiciel mediów usłyszał litanię policyjnych narzekań. A że przepisy durne, polecenia przełożonych sprzeczne, decyzje ministrów szkodliwe, sprzęt nie działa, nawet długopis trzeba na komisariat samemu przynosić; generalnie praca policjanta to sam znój, bezsens i brak szacunku społecznego. X słuchał, potakiwał, nawet wykazał pewną dozę empatii, widząc, z jakim przejęciem policjant wyrzuca z siebie frustrację. Ale niczego nie obiecywał, żadnej medialnej interwencji, bojąc się, że zostanie to odebrane jako propozycja łapówki. W końcu w ręku poczuł komplet swoich dokumentów zamiast mandatu. - Powinniście coś z tym w końcu zrobić - wypalił pan władza do przedstawiciela czwartej władzy i kazał odjechać.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.