Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Pasażer może wpłynąć na styl jazdy kierowcy

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Bezpieczeństwo na polskich drogach może się poprawić, jeżeli odpowiedzialność za nie wezmą nie tylko kierowcy, lecz także pasażerowie

Jacek Uryniuk jacek.uryniuk@ infor.pl

Ze stylem jazdy polskich kierowców nie jest najlepiej. Z sondażu przeprowadzonego przez TNS Polska na zlecenie Fundacji PZU wynika, że aż 91 proc. mężczyzn przekracza dozwoloną prędkość. Panie również nie mają się czym pochwalić, choć w ich przypadku udział tych, którym zdarza się pojechać szybciej, niż pozwalają na to przepisy, jest nieco mniejszy, bo wynosi 83 proc. Łamanie takich przepisów, jak zakaz wyprzedzania, używania telefonów podczas jazdy bez odpowiedniego zestawu czy nakaz zapinania pasów, również jest powszechne. Przyznaje się do tego 42 proc. mężczyzn i 29 proc. kobiet. - Badanie potwierdziło, że mężczyźni są bardziej skłonni do ryzykownych zachowań na drodze i częściej popełniają wykroczenia. Świadczy to o powszechnym przyzwoleniu na takie zachowanie i braku poczucia nieuchronności kary - uważa Andrzej Grzegorczyk, wiceprezes Stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego.

Jego zdaniem kierowcy popełniają wykroczenia drogowe nie tylko dlatego, że żyją w przeświadczeniu, iż nic im za to nie grozi. - Do przekraczania prędkości przyznaje się ponad 90 proc. kierowców, ale do łamania przepisów już niecałe 60. To oznacza, że te 30 proc. uważa, że przekroczenie prędkości nie jest wykroczeniem drogowym, i nie zdaje sobie sprawy, jakie konsekwencje może mieć zbyt szybka jazda samochodem - przekonuje Andrzej Grzegorczyk.

Sondaż wykazał także bardzo częste występowanie agresji kierowców w stosunku do pozostałych uczestników ruchu. Do wybuchów tego rodzaju, jak przeklinanie czy obraźliwe gesty w stosunku do innych prowadzących, przyznaje się aż 56 proc. z nich. I tu znów częściej są to mężczyźni niż kobiety. Eksperci uważają, że to przejaw "zabezpieczenia swojego terytorium", a samochód to wymarzone narzędzie do podkreślenia wysokiej pozycji wśród innych. Chociaż to cecha atawistyczna i głęboko zakorzeniona w naturze człowieka, można zapobiegać uzewnętrznianiu się jej w niektórych okolicznościach. - Jeżeli wartością nadrzędną jest szacunek dla drugiego człowieka, to istnieje naturalna skłonność, aby nie demonstrować wyższości nad innymi. Obrona terytorium istotna jest wówczas, gdy przynosi jakieś korzyści. Jeżeli ich nie daje, potrzeba takich zachowań w naturalny sposób jest mniejsza - uważa Andrzej Markowski, psycholog transportu.

Wyniki badania TNS dla Fundacji PZU pokazały również, że pasażerowie stanowią ważną grupę, która może w istotny sposób wpłynąć na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Aż 39 proc. kierowców wskazało, że zachowuje się inaczej, gdy jadą sami, niż wtedy, gdy w aucie znajduje się pasażer. - Zmiana zachowania polegająca na dopasowaniu się do przepisów występuje najczęściej, gdy pasażerem jest osoba, która ma wyższą pozycję w hierarchii społecznej niż kierowca, np. szef czy rodzice. Na poprawę zachowania można liczyć także wtedy, gdy pasażer wymaga opieki kierowcy. To sprawia, że kierowca czuje się za niego odpowiedzialny. Taka sytuacja ma miejsce, gdy np. z rodzicem jadą dzieci - mówi Andrzej Markowski. Sondaż wykazał jednak, że aż 73 proc. pasażerów nie reaguje, gdy kierowca przekracza przepisy.

Taki stan rzeczy zmienić ma kolejna edycja kampanii Stop Wariatom Drogowym, prowadzona przez Fundację PZU. Zamiast szokować skutkami brawurowej jazdy, skupia się na pozytywnym przekazie. Działania edukacyjne mają zachęcić pasażerów do reagowania na niebezpieczne zachowania i pokazywać, jak poskromić "wariata drogowego". - "Wariat drogowy" to nie tylko kierowca, który nagminnie łamie przepisy czy jeździ z nadmierną prędkością. To każdy, kto nie zapina pasów bezpieczeństwa czy w nieodpowiedni sposób korzysta z telefonu podczas jazdy. Wierzę, że możemy ich przekonać do zmiany niebezpiecznych nawyków. Kampania powinna zaowocować wypracowaniem w pasażerach naturalnego odruchu reagowania na ryzykowne zachowania kierowców. Działania w tym obszarze mogą przynieść realny skutek w postaci zwiększenia bezpieczeństwa na drogach - uważa Bogdan Benczak, prezes Fundacji PZU.

@RY1@i02/2014/156/i02.2014.156.000001200.801.jpg@RY2@

Kierowcy bardzo często są agresywni w stosunku do innych uczestników ruchu

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.