Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Grillować na balkonie wolno, ale nie należy

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Ogniska czar

Pogoda wreszcie się poprawiła. Do wakacji jeszcze daleko, dlaczego jednak wciąż mamy siedzieć w czterech ścianach? "DZ", jak inni rodacy, wybrał się na piknik, by sprawdzić, gdzie można urządzić czerwcową majówkę. Okazało się jednak, że w gąszczu przepisów, niepisanych zwyczajów i zwykłej dobrosąsiedzkiej solidarności nie tak łatwo znaleźć kawałek zielonej trawki do wypoczynku.

KATOWICE. Nie chcieliśmy organizować wypoczynku przez biuro podróży lub zakład pracy. Wyszliśmy przed blok z kocem i prowiantem. Rozglądnęliśmy się, gdzie by się tu ulokować. Do szczęścia wystarczał nam kawałek trawy. W spółdzielni mieszkaniowej "Wspólna Praca" w Katowicach, która zawiaduje terenami osiedla "Tysiąclecie", w centrum miasta i przy ulicy Orkana w Brynowie, nie ma przepisów, które zabraniałyby korzystać z trawników i boisk, choć nie brakuje tam tabliczek: "Szanuj zieleń", "Nie deptać trawników". Na dobrą sprawę każdy, kto zechce, może rozbić namiot i bawić się do rana. Jednak zarząd spółdzielni ostrożnie odniósł się do obozowisk.

- Nie widzę problemu z dziećmi, którym trudno zabronić rozbicia namiotu - zastrzega Jerzy Kokoszka, prezes "Wspólnego Domu". Czy możemy rozpalić ognisko? Odpowiedziano nam, że "urządzanie ognisk może być niebezpieczne".

- To jasne, ale czy możemy? - dociekaliśmy.

- Nie jest zabronione - usłyszeliśmy.

Żeby nie było niedomówień, poprosiliśmy o opinię strażaków.

- Nie mamy przepisów, które zabraniałyby urządzenia ogniska na terenie spółdzielni - uważa młodszy brygadier Adam Biczycki, zastępca szefa wydziału kontrolno-rozpoznawczego Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach.

Nigdzie nie jest napisane, gdzie ogień można rozpalić: 5 czy 10 metrów od budynków? Niezależnie od tego, czy są betonowe, czy drewniane, ważne jest tylko to, aby płomień nie sąsiadował z osiedlowymi stacjami redukcji gazu, które powinny być ogrodzone - określa to rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych z 1992 roku. Nie chcieliśmy wysadzić osiedla w powietrze i ruszyliśmy do miasta w poszukiwaniu "zielonej trawki".

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.