W Rosji presja jest mniejsza
Justyna Kowalczyk wystartuje na swoich trzecich zimowych igrzyskach. Debiutowała w 2006 r. Biegaczka z Kasiny przygotowuje się nie tylko do zdobycia medalu, ale też do obrony pracy doktorskiej
Do Turynu pojechała jako nieopierzona 23-latka, choć już wcześniej parę razy błysnęła w zawodach. - Te igrzyska były dla mnie szalone, tyle skrajnych rzeczy się wydarzyło. Radość, smutek, płacz, nawet utrata przytomności. A na koniec był mój pierwszy medal olimpijski. Chciałabym, aby teraz w Soczi było mniej takich ekstremalnych doznań - mówi Justyna Kowalczyk.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.