Wszyscy jesteśmy konformistami
O tym, że konformizm jest potrzebny, żeby społeczeństwo działało. Ale zbyt daleko posunięty prowadzi na skraj przepaści
Człowiek bez własnego zdania, bez kręgosłupa, podporządkowujący się innym. Po prostu konformista. Nikt interesujący. A przecież dziś w cenie jest podkreślanie odrębności. Własne poglądy trzeba mieć. Sęk w tym, że i goniąc za nimi, łatwo wpaść... w sidła konformizmu. - Najbardziej jaskrawym przykładem jest kultura hipsterska. Polega ona właśnie na podkreślaniu oryginalności, nonkonformizmie. Z czasem jednak takie zachowania stają się normą grupową. Żeby więc do grupy należeć, trzeba się z nią utożsamiać. I tu wpadamy w konformizm - zauważa Dariusz Drążkowski z Instytutu Psychologii UAM.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.