Nie chcę obcych. I tyle
Islamista czy Polak z Ukrainy, bez różnicy. Amerykana też nie chcą. Nie znają ich i nie chcą znać. Po co kolejny problem? Ani Litwinom, ani Polakom z Puńska uchodźców do szczęścia nie trzeba
Chcesz usłyszeć, co miejscowi naprawdę myślą? Wsiadaj, jedziemy do sokolnika - Piotr Kodzis, lokalny dziennikarz i działacz społeczny, wrzód na zadzie samorządowej władzy - jak sam o sobie mówi - zatrzaskuje drzwi w aucie i pokazuje błotnisty trakt wijący się wśród pagórków Suwalszczyzny. Długo kluczymy wśród lasów i pól, silnik ledwo zipie na stromych podjazdach. Dom sokolnika stoi na wzgórku. Wiejska zniszczona chata. Na zagraconym podwórzu zabytkowy ursus, obok równie zardzewiały maluch bez koła. Dziesiątki kur, kaczek, gęsi, ptactwa wszelkiego rodzaju, w mig otaczają samochód. Drzwi do chałupy zagradza czapla. Patriotka, została na zimę w kraju.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.