Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Co trzynaste dziecko może liczyć na żłobek

1 lipca 2018

Przybywa miejsc opieki nad maluchami: w 2014 r. było ich o ponad 40 proc. więcej niż rok wcześniej

Z danych GUS wynika, że w ubiegłym roku funkcjonowało w Polsce 1605 żłobków, czyli o 493 więcej niż w roku poprzednim. W tym czasie wzrosła także o 110 do 348 liczba klubów dziecięcych. Najwięcej miejsc na 1 tys. dzieci jest w Dolnym Śląsku i w Opolskiem. Powód? W woj. opolskim, które należy do jednego z najbardziej zagrożonych wyludnieniem i starzeniem się, działa od trzech lat specjalna strefa demograficzna. W jej ramach samorząd otrzymał dofinansowanie unijne na wybudowanie m.in. miejsc opieki nad małymi dziećmi. - Zaś Dolny Śląsk wspiera inicjatywy rodziców - ocenia Monika Rościszewska-Woźniak z Fundacji Rozwoju Dzieci im. A. Komeńskiego, która analizowała rynek żłobków i przedszkoli.

W Wałbrzychu od 2012 r. wybudowano trzy nowe żłobki. - Były dwa, jest pięć. Dostaliśmy kilka milionów na budowę z Ministerstwa Pracy w ramach programu "Maluch" - opowiada Michał Niewiadomski, zastępca kierownika biura edukacji i wychowania w urzędzie miasta. Teraz jest miejsce dla 269 dzieciaków. Ale nadal nie zaspokaja to wszystkich potrzeb: kilkudziesięcioro czeka w kolejce.

W Warszawie w ostatnich pięciu latach powstało 11 żłobków, dzięki czemu jest sześć tysięcy miejsc. - W młodych dzielnicach, w których są duże potrzeby, ogłaszane są konkursy na miejsca w żłobkach niepublicznych - mówi Katarzyna Pienkowska z biura prasowego urzędu miasta Warszawa.

Rośnie też liczba opiekunów zatrudnianych przez ZUS. W ostatnim roku było ich ok. 9 tys. Kolejnym udogodnieniem jest dzienny opiekun. To osoba, która może zająć się nawet piątką dzieci, otrzymuje pensję i szkolenie od samorządu. W Warszawie działa ok. 20 takich osób. Miasto przeznaczyło dla nich mieszkania komunalne, w których mogą się zająć dziećmi. Opiekuna dodatkowo wspiera wolontariusz wysłany przez rodzinę. Przy piątce dzieci raz w tygodniu każda rodzina ma dyżur: może to być jeden z rodziców lub dziadkowie. Opiekun dzienny to nie tylko przyjazne, ale i tanie rozwiązanie. Jego koszt w stolicy wynosi 1,78 zł za godzinę. Prywatna niania dostaje ok. 15 zł. I choć liczba opiekunów rośnie: na koniec 2014 r. było ich 442, dwa lata wcześniej taką formę opieki sprawowało zaledwie 30 osób, to też jest ich nadal za mało.

Zdaniem Moniki Rościszewskiej z Fundacji im. Komeńskiego powinno się postawić na rozwój małych form opieki. - Rodzice wolą zostawiać dzieci w kameralnych żłobkach niż w molochach - tłumaczy. Sprawna opieka nad najmłodszymi zachęca do posiadania większej liczby potomstwa. - Tak się zdarzyło w Warszawie. Dzięki opiekunom dziennym rodzice mogli bez stresu wrócić do pracy, a dwie trzecie z nich już zdecydowało się na kolejne dziecko.

Eksperci nie mają wątpliwości - trend jest dobry. Jednak nadal sytuacja pozostawia wiele do życzenia. Żłobków i przedszkoli oraz dziennych opiekunów nie ma w wielu gminach - według danych resortu pracy w 2013 r. były tylko w 18 proc. gmin. 115 tys. dzieci na 1,5 mln do 3. roku życia zostało objętych opieką instytucjonalną. Daje to 7,6 proc. Głównym problem są pieniądze. Nawet jeżeli samorząd otrzyma wsparcie w finansowaniu budowy żłobka, potem brakuje środków na jego utrzymanie. Dlatego nadal to przywilej dużych miast. Choć i tu są problemy. Jak informowało radio RMF, pracownicy stołecznych żłobków domagają się wyższych wynagrodzeń za pracę.

Wytyczne unijne mówią o zapewnieniu opieki instytucjonalnej nad minimum 33 proc. dzieci poniżej 3. roku życia. Najwyższy wskaźnik jest w Danii - aż 74 proc. (w 2013 r.) miało taką opiekę.

@RY1@i02/2015/154/i02.2015.154.00000030b.802.jpg@RY2@

@RY1@i02/2015/154/i02.2015.154.00000030b.103.gif@RY2@

Żłobki i oddziały żłobkowe w Polsce

Klara Klinger

Janusz K. Kowalski

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.