Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

My się mistrzów nie przestraszymy

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

W polskiej bramce na pewno nie stanie w meczu z Niemcami Wojciech Szczęsny, którego pokonała kontuzja uda. Adam Nawałka opracował plan taktyczny i chce, aby mecz potoczył się według naszego scenariusza

Reprezentacja Polski dotarła wczoraj do Paryża, gdzie dziś rozegra drugi mecz mistrzostw Europy 2016. Poprzeczka, w porównaniu ze spotkaniem z Irlandią Północną, idzie mocno w górę. Rywalem zespołu Adama Nawałki będą przecież  mistrzowie świata - Niemcy. Początek czwartkowego spotkania o godzinie 21.

Na oficjalnej przedmeczowej konferencji - takie spotkania z mediami odbywają się zawsze dzień przed każdym meczem - pojawił się selekcjoner Adam Nawałka w towarzystwie Jakuba Błaszczykowskiego i Łukasza Piszczka, który po pierwszej rundzie został wybrany przez dziennik "LEquipe" do najlepszej jedenastki turnieju.

Najważniejsze pytanie dziennikarzy dotyczyło oczywiście Wojciecha Szczęsnego, który w spotkaniu z Irlandczykami doznał kontuzji uda w starciu z Kyleem Laffertym.

- Niestety, nie ma już żadnych szans, żeby Wojtek zagrał. Skład podam w czwartek, całą jedenastkę, wtedy też okaże się, kto będzie bronił. Wcześniej niczego nie ujawnię - oświadczył selekcjoner. - Nie wiadomo jeszcze, jak długo potrwa rekonwalescencja Wojtka, ale po rozmowach ze sztabem medycznym mam nadzieję, że może już wrócić na ostatni grupowy mecz z Ukrainą - dodał szkoleniowiec.

Do wyboru pozostali mu Łukasz Fabiański i Artur Boruc. Faworytem wydaje się ten pierwszy, jednak selekcjoner nieraz już udowodnił, że potrafi postawić na nieszablonowe rozwiązania, które przynoszą zaskakująco dobre efekty. Tak było np. z wystawieniem do wyjściowej jedenastki Bartosza Kapustki. Młody pomocnik okazał się jednym z najlepszych zawodników na murawie w Nicei.

Adam Nawałka ma z Niemcami sporo piłkarskich doświadczeń. Między innymi zmierzył się z nimi dwukrotnie jeszcze jako piłkarz.

- Za pierwszym razem zremisowaliśmy na inaugurację mistrzostw świata w Argentynie - wspominał trener kadry. - Drugi mecz pamiętam słabiej, bo go... przegraliśmy, a takie człowiek gdzieś wypiera - dodał ze śmiechem.

Polacy i Niemcy (2:0 z Ukrainą) wygrali swoje pierwsze spotkania we Francji i znajdują się na czele grupy C.

- Każdy mecz jest inny. Na pewno nie czujemy strachu przed Niemcami. Mamy opracowany konkretny plan, mamy strategię i chcemy to spotkanie rozegrać właśnie według naszych zamierzeń - oświadczył Nawałka. - Jesteśmy dobrze przygotowani, ze świadomością, że czeka nas trudny, bardzo trudny mecz. Ale to dla to nas także święto, że możemy w nim reprezentować Polskę.

W spotkaniu z Irlandią Północną kluczem do sukcesu była cierpliwość w kruszeniu muru, jaki na własnym przedpolu postawili rywale. Mecz z Niemcami z pewnością będzie wyglądał inaczej.

- Układając taktykę, zawsze wychodzimy od organizacji gry w defensywie, myśląc jednocześnie o ofensywie. Ale nic więcej nie powiem, żeby nie ułatwiać zadania rywalom - uciął temat selekcjoner. - Myślę natomiast, że my mamy ich dobrze rozpracowanych, nasz bank informacji spisuje się znakomicie. Przeprowadziliśmy kilka odpraw taktycznych, omówiliśmy grę ich zawodników, rozmawiałem też oczywiście ze swoimi chłopakami. Każdy wie, czego wymagam, i każdy wie, co go w czwartek może czekać na boisku. Bo na pewno nie będzie lekko. Zmierzymy się z jedną z najlepszych drużyn świata i nie ma w tym stwierdzeniu przesady.

Przed czwartkowym meczem nie sposób nie przypomnieć, że kadra Nawałki jest pierwszą w historii polskiej piki, która pokonała Niemców, i to stosunkowo niedawno, bo w eliminacjach do Euro.

- Porównywanie tych wydarzeń nie jest właściwie. Teraz są inne warunki, inne okoliczności, pewnie inne zespoły. Wiem, kogo będę w czwartek pilnował, do tego się przygotowuję i to jest dla mnie najważniejsze - komentował Piszczek.

Pierwsze w historii było także zwycięstwo na Euro. Czy to pokonanie Irlandczyków sprawiło, że wzrosła pewność siebie reprezentacji Polski?

- Już eliminacje pokazały naszą siłę. Potrafimy konsekwentnie kontrolować mecz i wykorzystywać wszystkie atuty. Nasza pewność siebie jest wysoka już od pewnego czasu, a nie tylko od ostatniej niedzieli - przypomniał Błaszczykowski.

Sztab i zawodnicy podkreślają, że zmierzą się z zespołem mistrzów świata.

- Nie mamy jednak żadnych kompleksów. Bardzo szanujemy rywala, ale jak zawsze interesuje nas tylko zdobycie trzech punktów - podsumował Adam Nawałka. 

@RY1@i02/2016/115/i02.2016.115.000001600.802.jpg@RY2@

bartek syta/polska press

Polska drużyna zapoznawała się wczoraj z murawą Stade de France

Rafał Musioł,

Remigiusz Półtorak

z Paryża

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.