Dziennik Gazeta Prawana logo

Szansa na wyższe emerytury dla ponad miliona Polaków

28 czerwca 2018

Wywiad z Markiem Kowalskim, przewodniczącym Federacji Przedsiębiorców Polskich

@RY1@i02/2017/248/i02.2017.248.00000090b.801.jpg@RY2@

Federacja Przedsiębiorców Polskich postuluje abolicję ozusowania umów-zleceń zawieranych przed 2017 rokiem. Co miałaby ona dać Polakom?

Pracownicy, którzy byli zatrudnieni do 1 stycznia 2016 roku na umowach-zleceniach, od których była odprowadzana wyłącznie składka zdrowotna, nie wliczą sobie tego okresu do podstawy wymiaru emerytury. Setki tysięcy osób nie otrzymają nawet minimalnego świadczenia. Abolicja ozusowania umów-zleceń wraz z automatycznym zaliczeniem tego zatrudnienia do okresów składkowych pozwoliłaby otrzymać wyższe emerytury w przyszłości i zabezpieczyć miliony rodzin.

W latach 2008-2016 umowy-zlecenia były stosowane masowo. Dlaczego?

Od 2008 roku ich liczba wzrosła ponad dwukrotnie - do ponad 1 mln rocznie. Przyczyną był mechanizm stosowany w zamówieniach publicznych: państwo kupowało usługi poniżej kosztów, pracodawcy chcąc sprostać oczekiwaniom rynku byli więc zmuszeni korzystać z przepisów, które pozwalały stosować umowy-zlecenia oskładkowane wyłącznie składką zdrowotną. Do 2016 r. obowiązek ozusowania umów-zleceń dotyczył tylko pierwszej umowy. Każda kolejna nie była obciążona składkami ZUS. Do końca 2015 r. ZUS - akceptował takie postępowanie podczas kontroli, jak i w ramach wydawanych interpretacji indywidualnych. Dopiero pozytywne zmiany w 2016 i 2017 r. w prawie zamówień publicznych, takie jak waloryzacja kontraktów czy wymóg zatrudnienia na umowę o pracę, gdy charakter pracy tego wymaga, oraz nowe przepisy wprowadzające ozusowanie umów-zleceń do wysokości minimalnego wynagrodzenia i wprowadzenie stawki minimalnej w umowach-zleceniach na poziomie 13 zł za godzinę przyniosły poprawę sytuacji. Dzięki tym działaniom - inicjowanym i popieranym przez przedsiębiorców - wzrosła liczba umów o pracę w branżach pracochłonnych.

Dlaczego ta sprawa tak boli przedsiębiorców?

Bo to oni - bezpodstawnie - są obciążeni odpowiedzialnością za powstałą sytuację. ZUS kontroluje ozusowanie umów-zleceń z lat 2009-2017. Nakłada kary za brak ozusowania - pomimo iż wcześniej wydał interpretacje o zgodności z prawem stosowanego systemu. Państwo płaciło niższe stawki wynagrodzenia w zamówieniach publicznych, a dziś wyciąga rękę do przedsiębiorców, żądając od nich składek, które nie były wliczone do budżetów zamówień publicznych - przedsiębiorcy nigdy nie otrzymali takich kwot.

Kto zatem zyskiwał na zaniżonych stawkach i umowach-zleceniach oskładkowanych wyłącznie składką zdrowotną?

Nie jest prawdą, że beneficjentem stosowania umów-zleceń był wykonawca usług. Zyskiwał wyłącznie zamawiający usługi, o czym świadczy analiza cen w zamówieniach publicznych. Wykonawcy zmuszeni warunkami ekonomicznymi kontraktów dostosowywali koszty pracy do zaniżanych cen usług na rynku, sięgając po dopuszczone przez prawo umowy-zlecenia niepodlegające oskładkowaniu składką emerytalną i rentową. Można szacować, że w latach 2008-2017 państwo zyskało na tym procederze nawet 25 mld zł.

Dlaczego Federacja Przedsiębiorców Polskich tak aktywnie działa na rzecz abolicji?

Konieczne jest naprawienie błędów legislacyjnych z przeszłości, które są źródłem obecnej, niesprawiedliwej dla zleceniobiorców sytuacji. Jeśli nic nie zrobimy w tej sprawie, ponad milionowi osób grożą groszowe emerytury. Większość zleceniobiorców, których umowy nie zostaną skontrolowane, nie będzie mogło liczyć na zmianę podstawy emerytalnej. Dziś rządzący mogą naprawić tę sytuację - wprowadzając abolicję dla przedsiębiorstw i zaliczając okresy składkowe wszystkim zatrudnionym na umowach-zlecenie przed 2017 r. To uczciwe rozwiązanie, które może być sfinansowane z rosnących wpływów z tytułu wprowadzonego od stycznia 2016 r. ozusowania umów-zleceń do wysokości minimalnego wynagrodzenia. Co więcej, sami przedsiębiorcy postulują kolejne podwyższenie progu obowiązkowego ozusowania, by ukrócić wciąż pojawiające się patologie na rynku zamówień publicznych i zaniżanie stawek za usługi - czyli de facto za wynagrodzenie pracowników. Warto podkreślić, że tylko w 2016 r. do ZUS wpłynęło aż o 600 mln zł więcej z tytułu ozusowania umów-zleceń w porównaniu do roku 2015 w związku ze zmianą ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, polegającą na oskładkowaniu umów-zleceń do wysokości płacy minimalnej. Ta zmiana przepisów naprawiła błąd w poprzedniej ustawie, polegający na obowiązku ozusowania tylko pierwszej umowy.

Jak można naprawić ten narastający problem?

To rząd, a nie ZUS powinien naprawić błędy legislacyjne przeszłości. ZUS jest wykonawcą instrukcji legislacyjnych - a zatem nie ponosi odpowiedzialności za zaistniałą sytuacją. Jest jedynie reprezentantem państwa wobec podmiotów gospodarczych. Rzeczywistą odpowiedzialność ponoszą rządzący, którzy w latach 2008-2015 akceptowali zaniżanie stawek w zamówieniach publicznych, brak waloryzacji kontraktów realizowanych przez wykonawców i w konsekwencji masowe zatrudnianie ludzi na umowach-zleceniach oskładkowanych wyłącznie składką zdrowotną.

Rozwiązanie abolicyjne proponowane przez FPP jest korzystne dla wszystkich stron procesu. Budżet zyska dodatkowy strumień środków z bieżącego ozusowania umów, zatrudnieni otrzymają szansę na wyższe emerytury. Przedsiębiorcy zaś będą mieć zapewnione stabilne funkcjonowanie w pewnym otoczeniu prawnym, bez konieczności wieloletnich procesów sądowych. To dobra i uczciwa propozycja.

@RY1@i02/2017/248/i02.2017.248.00000090b.802.jpg@RY2@

Liczba umów-zleceń w latach 2008-2016 w Polsce*

@RY1@i02/2017/248/i02.2017.248.00000090b.803.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.