Dziennik Gazeta Prawana logo

Zróbmy sobie apartheid

Zamiast dręczyć się fantasmagoriami o możliwości pojednania lub zgody narodowej, dajmy sobie w nowym roku trochę radości. I zrealizujmy nasze najskrytsze marzenie

Ten kraj jest nasz, nie wasz, a wszystko, co nasze, jest lepsze niż wasze. To przesłanie stanowi najtrwalszy element życia publicznego w Polsce. I wcale nie od dziś. Przed wojną endecy marzyli o tym, żeby polskich Żydów i wszelkiej maści lewaków odizolować od - ich zdaniem - zdrowej części społeczeństwa. Lewicowcy marzyli dokładnie o tym samym w odniesieniu do endeków. Acz im postępowe ideały narzucały odżegnywanie się od skrytych pragnień. "Nie jestem zwolennikiem bicia endeków. Nie uważam również, aby miało sens propagowanie specjalnej strefy osiadłości dla endeków lub zakazywania małżeństw mieszanych, tzn. krzyżowania się endeków z normalnymi ludźmi. Endek jest to rasa i trzeba się zgodzić, że rasa ta ma również prawo do życia" - podkreślał Antoni Słonimski na łamach "Wiadomości Literackich". Także obecnie panuje w Polsce jeszcze przekonanie, iż ci inni Polacy generalnie mają prawo do życia, acz niekoniecznie na nie zasługują. Choćby dlatego, że są źli, a nawet gorsi.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.