Ukraińcy zdjęli nam maski
Pandemia sprawiła, że zamknęliśmy się w domach. Pomoc dla uchodźców ponownie podgrzała stygnące więzi
Załatwienie mieszkania dla matki z dwójką dzieci? 4 min. Wyposażenie do lokalu w stanie deweloperskim, które zaraz przyjmie uchodźczą rodzinę? 15 min. Wózek dla bliźniąt? 10 min. Znalezienie wolontariuszy do przewiezienia pomocy humanitarnej w głąb ogarniętego wojną kraju? Pół godziny. Tysiąc testów antygenowych dla dzieci z domów dziecka? W 1,5 godz. Umożliwienie przekroczenia granicy przez ciężarówkę ze sprzętem dla wojska – 8 godz. Odkąd Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę, sprawy trudne załatwiamy od ręki, na niemożliwe trzeba chwilę poczekać.
Pandemia się skończyła?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.