Samotni w świecie permanentnej komunikacji
Głębokie, obezwładniające poczucie osamotnienia i beznadziei towarzyszy im na każdym kroku. Porzucone przez dorosłych, zepchnięte w odmęty internetu, nie mają z kim porozmawiać o świecie, który je otacza. Nie mają przyjaciół, bo w sieci nie ma przyjaźni, tylko hejt i lans
Na dorosłych „internetach” od lat hitem są udostępniane sobie wzajemnie kawałki o dawnych, dobrych latach szczęśliwego dzieciństwa. Kiedy świat był młody, gdy można było biegać od rana do wieczora po podwórku, nie było telefonów komórkowych, za to przysmakiem była oranżada w proszku… Każde dziecko miało swoją paczkę przyjaciół, tajemnice, sprzymierzeńców i wrogów. Większość rzeczy robiło się wspólnie, nawet jeśli to było wiszenie na trzepaku. Ci sami dorośli, którzy z takim rozrzewnieniem wspominają dawne czasy, wtrącili swoje potomstwo do zimnego cyfrowego piekła. I wychowują na kalekich emocjonalnie, nastawionych zadaniowo do życia idealnych pracowników korporacji. Potem dziwią się, gdy w doskonale naoliwionym mechanizmie coś zgrzyta, przyszły korpoludek trafia do szpitala z dziecięcą depresją lub zaburzeniami odżywiania, idzie w dopalacze lub postanawia odebrać sobie życie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.