Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zablokowana pomoc dla uchodźców

Zablokowana pomoc dla uchodźców
nieznane
13 sierpnia 2018

NGO zajmujące się pomocą cudzoziemcom od trzech lat mają utrudniony dostęp do unijnego funduszu FAMI i muszą ograniczać zakres działania

W ostatnim czasie Fundacja Ocalenie, która od 2004 r. prowadzi w Warszawie Centrum Pomocy Cudzoziemcom (CPC), ogłosiła zbiórkę, bo brakuje pieniędzy na działania centrum. Aby mogło funkcjonować przynajmniej do końca roku, potrzeba 90 tys. zł.

– Zakończenie wsparcia z FAMI spowodowało, że mamy mniej pracowników. Wcześniej mieliśmy dwie psycholożki, mamy jedną, mieliśmy dwóch prawników, teraz mamy jednego – mówi DGP Kalina Czwarnóg z fundacji.

Co to oznacza dla tych, którzy zwracają się o pomoc do centrum? – Średnio do prawnika czeka się miesiąc, chyba że zwolni się termin – wyjaśnia.

Centrum musiało też ograniczyć liczbę osób mogących uczestniczyć w nauce języka polskiego.

Cudzoziemcy w CPC mogą otrzymać pomoc w napisaniu CV, wypełnieniu wniosku na kartę pobytu, wsparcie prawne w walce z nieuczciwymi przedsiębiorcami. – Zdarza się, że jesteśmy wzywani do cudzoziemki, która targnęła się na swoje życie po negatywnej decyzji w sprawie ochrony międzynarodowej, czyli np. azylu w Polsce – mówi Czwarnóg.

Średni roczny koszt funkcjonowania CPC to ok. 400 tys. zł. – To jest budżet, który pozwala nam sprawnie funkcjonować – podkreśla. Z pomocy CPC korzysta ok. 200 osób miesięcznie.

Unijny Fundusz Azylu, Migracji i Integracji (FAMI) powstał w 2014 r., zastępując trzy inne fundusze, które zajmowały się finansowaniem tego typu działań. Jego zadaniem jest finansowe wspieranie krajów członkowskich związane m.in. z legalną migracją, integracją cudzoziemców poprzez wsparcie prawne, zawodowe, szkolenia językowe czy pomoc psychologiczną.

Z funduszu na lata 2014–2020 do wydania jest ponad 122 mln euro

W przypadku Polski na lata 2014–2020 do wydania jest ponad 122 mln euro. O pieniądze z funduszu, obok samorządów, instytucji publicznych, mogą starać się także organizacje pozarządowe. A dzięki tym ostatnim tak naprawdę realizowane były programy integracyjne dla cudzoziemców w Polsce.

Środkami FAMI zarządza MSWiA i były one wydawane w ramach otwartych konkursów.

Jednak od połowy 2015 r. ministerstwo unieważniło jeden konkurs, a następnych dwóch nie rozstrzygnęło w ogóle. W 2017 r. resort zorganizował dwa zamknięte konkursy tylko dla wojewodów, w ramach których trafiło do nich ponad 81 mln zł. W konkursach nie mogły wziąć udziału organizacje pozarządowe, ale, jak zapewnił resort, wojewodowie mogą realizować programy w partnerstwie z nimi.

– Urzędy wojewódzkie pełnią kluczową funkcję w systemie legalizacji pobytu oraz udzielania zezwolenia na pracę cudzoziemców. Stąd priorytetowo potraktowano konieczność zwiększenia potencjału urzędów w tym zakresie – poinformował nas resort.

Takie rozwiązanie budzi wątpliwości organizacji pozarządowych. Bo jak wskazują, obecnie prawie w ogóle nie biorą udziału w projektach, choć wcześniej dominowały.

Z danych otrzymanych od MSWiA przez prof. Witolda Klausa, jednego ze współautorów raportu o roli środków UE we wspieraniu integracji cudzoziemców w Polsce, wynika, że obecnie tylko w pięciu projektach partnerami są organizacje pozarządowe. Aktualnej liczby działań resort nie podaje. W ostatnim rozstrzygniętym konkursie w I poł. 2015 r. zrealizowano 49 projektów o łącznej wartości prawie 32 mln zł. Większością kierowały organizacje pozarządowe.

Z raportu przygotowanego przez Stowarzyszenie Interwencji Prawnej oraz Helsińską Fundację Praw Człowieka wynika także, że w 2014 r., gdy w konkursach brały udział organizacje pozarządowe, zrealizowano 122 projekty o łącznej wartości 59 mln zł.

Zdaniem profesora Klausa dobrze, że resort uruchomił środki z funduszu FAMI. Ma jednak poważne obawy, że projektów może być mniej niż dotychczas.

Twierdzi, że wstrzymanie wydawania pieniędzy z FAMI lub przekierowanie ich do wojewodów prowadzi także do znacznego ograniczenia wsparcia prawnego i integracyjnego dla cudzoziemców, bo wiele osób odchodzi z organizacji.

– To ma dramatyczne konsekwencje, bo to były osoby wykształcone i doświadczone, a takich nie ma na rynku. Nowe trzeba wyszkolić od zera. To jest też kwestia kapitału społecznego, który był w tych organizacjach, a który będzie bardzo trudny do odbudowania – mówi Klaus.

Efekt tej sytuacji widać chociażby na przykładzie pomocy prawnej dla imigrantów w Warszawie.

– Kiedyś takich punktów w stolicy było kilka, obecnie są dwa – podkreśla.

Zwraca uwagę, że część organizacji korzysta z pomocy wolontariuszy, ale w niektórych przypadkach nie jest to skuteczne rozwiązanie. Pomocy psychologicznej nie można świadczyć na zasadach wolontariatu.

– Nie wiem, jaki pomysł ma rząd na integrację imigrantów. Mam wrażenie, że postrzega ich jako tanią siłą roboczą, jak kiedyś Niemcy Turków – dodaje.

Według Urzędu ds. Cudzoziemców obecnie w Polsce ok. 357 tys. cudzoziemców (dane nie obejmują wiz i zezwolenia na pracę) posiada ważne zezwolenie na pobyt, w tym w związku z nadaniem ochrony międzynarodowej – ok. 5,7 tys. osób. W trakcie procedury ubiegania się o ochronę międzynarodową jest ok. 3 tys. osób. ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.