Przebudowa rządzącej koalicji à la PiS
Przedterminowe wybory to ostateczność, ale poważnie brana pod uwagę w obozie rządowym
– Jest 50 na 50. To znaczy, że 50 proc., że wylecą obaj koalicjanci, a 50 proc., że tylko Solidarna Polska – mówi nam polityk obozu rządzącego przed decyzją prezydium Komitetu Politycznego Prawa i Sprawiedliwości. Szanse na to, że nastąpią jakieś spektakularne ustępstwa ze strony Solidarnej Polski (SP) i koalicja taka jak dziś przetrwa, ocenia jako małe.
Koalicyjne spory w zeszłym tygodniu dotyczyły ustaw o ochronie zwierząt i covidowej. Ostatecznym powodem zaognienia sytuacji w koalicji był opór Solidarnej Polski wobec przyjęcia w ramach tej ostatniej tzw. przepisów o bezkarności. Kierownictwo PiS z wielkim zirytowaniem oglądało w czwartek konferencję posłów Solidarnej Polski, na której mówili o szkodliwości wpisanych tam rozwiązań. Rządząca partia musiała wstrzymać głosowanie projektu, gdyż groziło jej odrzucenie. – Prezes był wściekły z tego powodu, tym bardziej że przepisy powstały na bazie wariantu proponowanego przez SP, a Zbigniew Ziobro potem się z tego wycofał – mówi nam polityk PiS.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.