Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Drogi Święty Mikołaju

23 grudnia 2021
Ten tekst przeczytasz w 20 minut

W iele wskazuje, ż e to ostatni list, jaki do Ciebie pisz ę . Dwa lata temu prosi ł em o porz ą dn ą legislacj ę i ograniczenie produkcji (coraz gorszej jako ś ci) prawa. Rok temu - widz ą c, ż e temat jest stracony, a do tego oszo ł omiony liczb ą przekr ę t ó w i przypadk ó w instrumentalnego naginania przepis ó w przez tych, kt ó rzy je tworz ą - prosi ł em, ż eby ś przyni ó s ł nam w tych szalonych czasach odrobin ę spokoju. Oczywi ś cie i tego ż yczenia nie chcia ł e ś - lub nie potrafi ł e ś - spe ł ni ć , bo mijaj ą cy rok przyni ó s ł nam jeszcze wi ę cej niepokoj ó w. Do starych konflikt ó w i problem ó w doszed ł nam nowy: kryzys humanitarny na granicy.

Z drugiej strony po trosze rozumiem twoją niechęć do zaangażowania, kiedy spojrzeć na poczynania administracji. Jeśli w meczu z koronawirusem drużyna strzela samobója za samobójem, to choćby dokooptować do składu Lewego z Messim, nie odwrócą oni wyniku. Przy prawie 600 zgonach dziennie nie wprowadza się praktycznie żadnych restrykcji, choć w kwietniu ubiegłego roku 14 zgonów było powodem do zamknięcia wszystkiego - łącznie z lasami. Rozumiem, że jedna śmierć jest tragedią, a setki zgonów dziennie stają się już tylko statystyką, ale co innego rozumieć mechanizm oswojenia się z tym faktem i zobojętnienia, a co innego się z nim pogodzić.

W wielu szpitalach brakuje już wolnych respiratorów, sytuacja na oddziałach dziecięcych jest dramatyczna, psychiatria dla najmłodszych leży, ale pierwszą potrzebą rządu jest powołanie Instytutu Rodziny i Demografii z rocznym budżetem w wysokości 30 mln zł. Okres pandemii okazał się też idealnym czasem na walkę z ratownikami medycznymi i lekarzami, na których wisi los nas wszystkich.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.