Pieniądze z KPO i tak dostaniemy
Nie da się przeprowadzić procesu legislacyjnego tak szybko, jak KE by chciała. Próbujemy wytłumaczyć, że przywrócenie niektórych sędziów musi mieć jakąś podstawę prawną. Pytaliśmy też KE, jak jej zdaniem mamy wyodrębnić tych, którzy powinni zostać przywróceni – mówi Grzegorz Puda
Jakie są szanse, że Polska otrzyma 4,7 mld euro zaliczki z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) do końca roku?
Każde spotkanie skutkuje pewnym przybliżeniem stanowisk. My zmieściliśmy się we wszystkich terminach, teraz pozostaje kwestia dogrania szczegółów i Komisja Europejska (KE) zdaje sobie doskonale sprawę, że mamy ten dokument w zasadzie dopracowany. Pozostała tylko polityka. Z dużym smutkiem muszę powiedzieć, że KE, zamiast zastanawiać się nad tym, co będzie dobre dla suwerennych krajów UE, chce rozmawiać o polityce, czyli w naszym przypadku o zmianach w wymiarze sprawiedliwości. A Unia to związek państw suwerennych - Polska ma pełne prawo sama o tym decydować. Kontynuujemy rozmowy, w poniedziałek wiceminister Waldemar Buda był w Brukseli, rozmowy przybliżają nas do otrzymania zaliczki. Chcę jednak podkreślić, że my i tak pieniądze z KPO otrzymamy, teraz zabiegamy o zaliczkę, a więc środki finansowe, które są Polakom potrzebne na okres od dziś po to, by można było trochę szybciej uruchamiać inwestycje i projekty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.