Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes nie wybiera się na emeryturę i ma dalekosiężne cele

20 lipca 2020

Z akończył się trzyletni cykl kampanijny, teraz zaczyna się twarda polityka. Widać, że PiS chce przeprowadzić najpierw remanenty personalne, a potem realizować polityczną agendę.

– Zarówno Zjednoczona Prawica, jak i Prawo i Sprawiedliwość bez Jarosława Kaczyńskiego rozpadnie się jak domek z kart – stwierdził wczoraj w radiowej Trójce Joachim Brudziński. To kolejny sygnał z „twardego jądra PiS”, wysłany do wewnątrz własnego obozu politycznego. Pierwszym był niedzielny wywiad Jarosława Kaczyńskiego dla radiowej Jedynki. Zapytany o potencjalnych następców na stanowisku lidera partii odparł: „Jest cała grupa polityków, która tak o sobie myśli. A co ja myślę, to już zachowam dla siebie”. Ten komunikat dość jasno stwierdza, że prezes PiS na razie nie wybiera się na polityczną emeryturę. Wysłał też wyraźny sygnał w stronę takich politycznych długodystansowców jak Zbigniew Ziobro, mówiąc, że w ramach rekonstrukcji Mateusz Morawiecki może spać spokojnie. Przypieczętowaniem tego stanu ma być jeszcze jesienny kongres PiS. Jeśli premier zostanie wybrany na wiceprezesa partii, w praktyce może się stać nietykalny – zwłaszcza dla tych polityków PiS, dla których do dziś stanowi on ciało obce w partii. A wielu z nich ma własne ambicje. Zagadkowo zabrzmiały słowa Jarosława Kaczyńskiego o samej partii. – Plany reorganizacji są daleko idące, trzeba wyciągnąć wnioski z wydarzeń ostatnich lat – mówił prezes PiS.

Pozostało 96% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.