Trzaskowski i tak zdyskontuje przegraną
Platforma Obywatelska myśli o odbudowie struktur w terenie i szuka pomysłu na wykorzystanie potencjału, który zgromadził prezydent Warszawy
Rafał Trzaskowski przyciągnął do siebie w drugiej turze wyborów niemal 10 mln wyborców. To dwukrotnie więcej niż zdobyła KO w zeszłorocznych wyborach parlamentarnych czy Koalicja Europejska we wcześniejszych wyborach do Parlamentu Europejskiego. Dla PO to potężny kapitał, który trzeba jakoś zagospodarować. Zwłaszcza że najbliższe wybory odbędą się dopiero za trzy lata (samorządowe i parlamentarne). Wyborcy Trzaskowskiego to w dużej mierze jednak tzw. napływowcy od Hołowni czy Kosiniaka-Kamysza. Elektorat liczny, ale niekoniecznie lojalny wobec kandydata KO.
Jak słyszymy od polityków PO, priorytetem jest odbudowa struktur terenowych partii. ‒ Jest wiele miejsc, gdzie w ostatnich latach one zamarły, a teraz w trakcie kampanii ludzie zaczęli się do nas zgłaszać. Musimy to wykorzystać ‒ mówi jeden z czołowych polityków PO. Potencjał na renesans PO widzą także politycy innych partii. Ale dla nich to powód do zmartwienia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.