Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Łowy u Bosaka i gryzienie trawy: wszystko przed nami

29 czerwca 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

P olitolodzy twierdzili zgodnie, że jeśli Andrzej Duda dostanie w pierwszej turze 45 proc., drugą ma raczej wygraną. Po zliczeniu wyników z przeważającej liczby komisji wiemy, że ma 43,6, co czyni go faworytem, ale jednak nie bezwzględnym.

Rafał Trzaskowski ze swoimi 30,3 proc. musi sporo nadgonić. Ale czeka go łowienie pośród wyborców innych kandydatów opozycji. To zmusza go do takich łamańców jak pochwały dla Krzysztofa Bosaka i jego elektoratu, choć przecież w środowiskach popierających Trzaskowskiego obowiązywał dogmat, że to ponurzy prawicowi ekstremiści. Łatwiejsze są zaloty do wyborców Szymona Hołowni. Zwłaszcza gdy on sam już ujawnił, że poprze kandydata PO.

Hołownia prowadził kampanię jadowicie antypisowską. W teorii jego wyborcy są tacy sami. Zarazem nawoływał do porzucenia starych sporów i odbudowania wspólnoty narodowej. Więc Trzaskowski jeszcze mocniej niż przed pierwszą turą uderza w podobne tony. Ba, próbuje odgrywać rolę kandydata antysystemowego proponującego młodemu pokoleniu nowe otwarcie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.