Łowy u Bosaka i gryzienie trawy: wszystko przed nami
P olitolodzy twierdzili zgodnie, że jeśli Andrzej Duda dostanie w pierwszej turze 45 proc., drugą ma raczej wygraną. Po zliczeniu wyników z przeważającej liczby komisji wiemy, że ma 43,6, co czyni go faworytem, ale jednak nie bezwzględnym.
Rafał Trzaskowski ze swoimi 30,3 proc. musi sporo nadgonić. Ale czeka go łowienie pośród wyborców innych kandydatów opozycji. To zmusza go do takich łamańców jak pochwały dla Krzysztofa Bosaka i jego elektoratu, choć przecież w środowiskach popierających Trzaskowskiego obowiązywał dogmat, że to ponurzy prawicowi ekstremiści. Łatwiejsze są zaloty do wyborców Szymona Hołowni. Zwłaszcza gdy on sam już ujawnił, że poprze kandydata PO.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.