Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rafał I Powiatokrążca

28 czerwca 2020

P rzebieg kampanii kandydata Koalicji Obywatelskiej i zgłaszane przez niego postulaty pozwalają sądzić, że Platforma Obywatelska po latach doszła do oczywistego wniosku: Polska nie kończy się na rogatkach Warszawy. Pytanie tylko, czy do odrobienia tej lekcji wybrała najwłaściwszego kandydata.

Gdzieś na początku roku, gdy decydowało się, kto zostanie szefem ugrupowania, w PO zaczęto przyznawać, że wskutek syndromu odklejenia zaniedbano sprawy w terenie. – Tam są miliony wyborców, którzy przesądzali o naszych sukcesach w latach 2007 i 2011 oraz wygranej Bronisława Komorowskiego. Ale przestali nas popierać, bo nas tam nie ma – przyznał Tomasz Siemoniak w styczniowym wywiadzie dla DGP. Ostatecznie szefem partii został Borys Budka, ale on również wskazywał, że „teraz realnym wyzwaniem jest powrót PO na wieś”, gdzie w najlepszych czasach partia zdobywała nawet 30 proc. głosów.

Odbudowa struktur i wbicie się klinem w postulaty socjalne, którymi PiS zaskarbił sobie wdzięczność Polski małomiasteczkowej, to projekt na lata, w dodatku niegwarantujący sukcesu. Z analiz Jarosława Flisa wynika, że w II turze wyborów w 2010 r. (Komorowski – Kaczyński) Platformie w średnich i mniejszych gminach udało się uzbierać 5,2 mln głosów, a PiS – 5,6 mln. Pięć lat później (Komorowski – Duda) proporcje zmieniły się na 4,7 mln dla PO i 6 mln dla PiS.

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.