Szacun za walkę z ostrym cieniem mgły
T rudno mi o entuzjazm w ocenie dokonań Andrzeja Dudy – nawet popierałem propozycję Jarosława Gowina, aby wydłużyć kadencję prezydenta. Bo dzięki temu Duda pełniłby urząd tylko 7 lat, a nie 10. Jednak w sprawie „rapującej głowy państwa” mam tylko jeden komentarz: szacun.
Wiadomo, że każde wychylenie się znanego polityka poza linię oddzielającą zachowanie sztuczne od fajnego wzbudzi szał krytyki nadętej ferajny. Wiadomo tym bardziej, że każdy dobry uczynek zostaje ukarany. I wiecie, co? Warto znosić małostkowość oraz wrogość – i robić swoje. Argument, że „rządzący” (dyskusyjne, na ile polska głowa państwa jest „rządząca”) nie powinni zwracać się do rodaków, by ci wspomagali służbę zdrowia, jest szczególnie niemądry. Państwo to nie firma, wobec której obywatele są klientami. To wspólnota, w której służby państwowe odgrywają ważną rolę, nie mając jednak monopolu (inaczej jest w Korei Północnej). Jest naturalne, zwłaszcza w momentach wyjątkowych, że „państwo – administracja” i „państwo – wspólnota obywateli” działają razem. Prezydent, który przykłada rękę do akcji wzmacniającej solidarność Polaków w obecnych czasach, zachował się przykładnie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.