Platformy propozycja życia po PiS
Platforma Obywatelska złożyła reszcie opozycji ofertę wspólnej koalicji w wyborach parlamentarnych. Ma to przełamać hegemonię Prawa i Sprawiedliwości. Propozycję budowy „Koalicji 276” – to nawiązanie do liczby mandatów poselskich potrzebnych do obalania prezydenckiego weta – przedstawili w sobotę lider PO Borys Budka i prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.
fot. Andrzej Iwańczuk/Reporter
Rafał Trzaskowski i Borys Budka budują „Koalicję 276”
– Nie chodzi o to, by wygrać z PiS dwoma–trzema mandatami, ale o zdolność realnego przywrócenia normalności w Polsce – mówi Marcin Kierwiński z PO. Partia zamówiła badania, z których wynika, że optymalnym wariantem byłaby szeroka opozycyjna koalicja. Dawałaby szansę nie tylko na zdobycie większości rządowej, ale też na posiadanie w Sejmie głosów pozwalających odrzucać prezydenckie weta.
Pomysł wspólnego bloku opozycji budzi obawy nawet w samej Platformie. – Na dziś mamy dwie opcje: albo odrębność, albo dwa bloki opozycji. Pytanie tylko, jakie bloki? Hołownia z PSL, a my z lewicą? To ryzykowne, bo wystarczy jedna kłótnia i z dwóch bloków zrobią się trzy. Poza tym jeszcze wiele może się zdarzyć. Załóżmy, że wybory mamy w grudniu, my układamy się w dwa bloki, a tu dochodzi Strajk Kobiet i nagle dostaje 15 proc. – mówi jeden z prominentnych działaczy PO.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.