Niepokorni prokuratorzy lekiem na braki kadrowe
Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski wydał decyzję o przeniesieniu 20 śledczych do innych jednostek, oddalonych czasem o setki kilometr ó w od miejsca zamieszkania. Wśr ó d nich sześcioro prokurator ó w ze stowarzyszenia „ Lex Super Omnia ” . I tak Katarzyna Kwiatkowska z Warszawy ma się stawić w oddalonej o 181 km Prokuraturze Rejonowej Golub-Dobrzyń, Ewa Wrzosek została wysłana ze stolicy do Śremu (311 km), Katarzyna Szeska do Jarosławia (324 km), a Jarosław Onyszczuk do Lidzbarka Warmińskiego. Z kolei Daniel Drapała został przeniesiony z Wrocławia do oddalonego o 411 km Goleniowa. Oficjalny pow ó d - trudna sytuacja kadrowa w tamtych miejscach.
Po raz kolejny został też delegowany Mariusz Krasoń, ale tym razem w obrębie Krakowa.
- Nie kwestionuję tego, że w tych jednostkach występują braki kadrowe, ale myślę, że można delegować tam prokuratorów z bliżej położonych miejsc. Dlatego odbieramy to jako szykany wymierzone w członków stowarzyszenia i próbę utrudniania działalności - mówi Krzysztof Parchimowicz z LSO. - Nie mamy bliższych informacji o prokuratorach niebędących członkami LSO, ale wiemy, że podobnie traktowani są także inni, którzy w jakiś sposób „podpadli” władzom prokuratury. Przykładowo jeden z prokuratorów, zajmujący się sprawami wojskowymi, który zamierzał się procesować o wypłatę wynagrodzenia, został z Poznania został przeniesiony do Rzeszowa - podkreśla Parchimowicz.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.