Premiera Tuska po latach
Exposé krótsze niż w 2007 r., ale mniej konkretne niż w 2011. Z ofertą pojednania i budowy wspólnoty, ale też zapowiedzią rozliczenia PiS – Donald Tusk wystąpił wczoraj przed Sejmem
Spora część exposé to były mniej lub bardziej zawoalowane zapowiedzi „sprzątania po PiS”. Ważną rolę w tym procesie będzie odgrywać nowy minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Tusk podkreślił jego apartyjność, co ma być gwarantem przywrócenia niezależnej prokuratury. Co ciekawe, lider KO nie zapowiedział w sposób klarowny rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, choć może to wynikać nie tyle z wycofania się z kampanijnej obietnicy, ile z obawy, że to wymagałoby zmiany ustawowej, co mógłby zablokować Andrzej Duda.
W obszarze zmian w stanie praworządności Tusk przywołał słowa Romualda Traugutta: „Nie dojdziemy do wolności przez łamanie prawa, ale przez jego przestrzeganie”. Pytanie, na ile w tę myśl wpisywać się będą zapowiedziane przez koalicję działania, które mają m.in. usunąć trzech sędziów dublerów z TK, kilkunastu sędziów wybranych przez poprzedni Sejm do KRS czy szybko zreformować media publiczne. Sam Tusk zapewnił, że wszystko odbędzie się zgodnie z prawem, choć jednocześnie „w sposób szybki i bezwzględny”, natomiast transparentności procesu legislacyjnego ma przypilnować dwóch członków jego gabinetu: Maciej Berek, nowy minister członek Rady Ministrów i były szef Rządowego Centrum Legislacji, oraz nowy szef kancelarii premiera Jan Grabiec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.