Najpierw audyt finansów, a potem obietnice
Platforma Obywatelska chce, przy wsparciu zewnętrznych ekspertów, przeprowadzić audyt finansów publicznych. Przede wszystkim w Ministerstwie Finansów i Polskim Funduszu Rozwoju.
Ma to związek nie tylko z formułowanymi przez lata oskarżeniami opozycji, że PiS wyprowadza coraz większe zobowiązania do pozabudżetowych funduszy (nawet już 300 mld zł). Argumentem są również ostatnie dane dotyczące wykonania budżetu po sierpniu i wrześniu br. MF opublikował je dopiero po wyborach, a największy niepokój budzi ryzyko, że tegoroczne wpływy podatkowe okażą się niższe od zakładanych o nawet 20–30 mld zł. To oznacza, że trzeba będzie odpowiednio skorygować w dół przyszłoroczne prognozy dochodów.
Dla opozycji byłby to fatalny scenariusz, być może oznaczający nawet konieczność odłożenia na później realizacji części obietnic wyborczych. Już dziś eksperci twierdzą, że w projekcie przyszłorocznego budżetu nie widać przestrzeni na realizację najbardziej kosztownych propozycji, takich jak podniesienie kwoty wolnej do 60 tys. zł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.