Polityka
Wybory pełne zawirowań.Wyniki mogą być później
– Przy takiej skali działania trudno, by problemów nie było. Ale jestem pewna, że nie będą one miały charakteru systemowego – zapewnia Magdalena Pietrzak, szefowa Krajowego Biura Wyborczego
Zarówno PiS, jak i opozycja przekonują, że w niedzielę czekają nas najważniejsze wybory od 1989 r. Przy tym organizowane razem z referendum i w zwiększonej liczbie obwodów. Przy tak szeroko zakrojonej operacji pojawiają się czynniki, z którymi aparat wyborczy będzie się mierzył po raz pierwszy. Co wiemy na ostatniej prostej?
- Wyniki poznamy później. Z powodu połączenia wyborów z referendum komisje będą miały więcej pracy z liczeniem głosów. Dlatego ostateczne wyniki poznamy zapewne najwcześniej we wtorek, dwa dni po głosowaniu. Cztery lata temu były znane już nazajutrz.
- Rekordowa „armia wyborcza”. Pełne składy zapewnione są w 97 proc. komisji. – Jeszcze nigdy nie było takiego zainteresowania – przyznaje szefowa KBW Magdalena Pietrzak. Po raz pierwszy komitety wskazały tak wielu chętnych. Najwięcej PiS i KO (po ok. 41 tys.), Trzecia Droga i Lewica po ok. 30 tys., Konfederacja – 26 tys., a Bezpartyjni Samorządowcy ponad 15 tys.
- Walka z czasem. Obawy budzi, czy zagraniczne komisje zdążą w ciągu 24 godzin policzyć głosy wyborcze i referendalne. Szefowa KBW przypomina, że w poprzednich wyborach z największej, liczącej 6 tys. wyborców komisji w Londynie protokół wpłynął w poniedziałkowe południe. Dlatego jej zdaniem komisje mają spory bufor czasowy na przeliczenie głosów referendalnych. MSZ stworzyło też rekordową liczbę komisji zagranicznych – 417. W 2019 r. było ich 320.
- Nowe obwody. Uruchomienie Centralnego Rejestru Wyborców oraz dodanie 3,3 tys. nowych obwodów wyborczych (co może wpłynąć na zmianę adresu lokalu wyborczego) wywołało obawy, że w niedzielę pojawią się problemy natury formalnej. KBW apeluje o wcześniejsze sprawdzenie wszystkich danych w internecie lub w aplikacji mObywatel. Do czwartku włącznie można online zmienić też miejsce głosowania lub pobrać z dowolnego urzędu gminy zaświadczenie o głosowaniu w dowolnym miejscu. Z danych resortu cyfryzacji wynika, że już 900 tys. osób zgłosiło jednorazową zmianę miejsca głosowania, ponad 260 tys. pobrało zaświadczenie o prawie do głosowania, a 37 tys. zmieniło stały obwód głosowania. ©℗ A2–3
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.