Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Aborcja bez zmian, ale i bez kary

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Depenalizacja aborcji jest bardziej prawdopodobna niż liberalizacja przepisów – wynika z rozmów DGP z politykami i ekspertami. W kampanii Donald Tusk zapowiadał, że projekt dotyczący przerywania ciąży trafi do laski marszałkowskiej do końca roku. Teraz słyszymy, że stanie się to do końca stycznia. Dlaczego liberalizacja może się nie udać? Nie chodzi tylko o obawy o stanowisko prezydenta. Eksperci zwracają uwagę, że wyroki Trybunału Konstytucyjnego, i ten z października 2020 r., i wcześniejszy z 1997 r., który uznał tzw. przesłankę społeczną za niekonstytucyjną, mogą stać na przeszkodzie.

Wyjściem miałoby być utrzymanie przepisów, że aborcja jest bezprawna i dodanie, że nie będzie podlegać karze. Zdaniem Moniki Rosy (KO) depenalizacja ma szansę przejść przez parlament. Nie wyklucza to jednak złożenia projektu liberalizującego dostęp do aborcji.

Premier Tusk w piątek deklarował, że będzie ustawa dająca prawo do przerywania ciąży do 12. tygodnia, pod pewnymi warunkami. Jakimi? Wśród wcześniejszych propozycji była m.in. konsultacja psychologiczna. © A3

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.