Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyborcze paliwo, które się nie kończy

15 października 2024

O d początku kryzysu migracyjnego w UE dyskusja jest osnuta wokół dwóch obozów, w dodatku dość płynnych. W pierwszym mamy umownych zwolenników solidarnego, bezwarunkowego przyjmowania migrantów przez państwa członkowskie; w drugim sceptyków domagających się raczej zaostrzenia niż ułatwienia możliwości wjazdu do UE. Temperatura sporu jest taka sama od lat i zazwyczaj niezależna od wydarzeń na granicach. Obóz pierwszy oskarża ten drugi o barbarzyństwo i niehumanitarne podejście; drugi zarzuca pierwszemu ignorowanie kwestii bezpieczeństwa.

Kto tworzy te obozy? Tu prostej odpowiedzi nie ma. Do drugiej grupy zaliczano przez ostatnią dekadę głównie partie skrajnie prawicowe lub populistyczne, dla których walka z nielegalną migracją to jedno z głównych paliw wyborczych. Jednak obecnie taka definicja tej grupy może przysporzyć problemów. Bo w jaki sposób zakwalifikować do antymigracyjnych barbarzyńców Viktora Orbána, Robeta Ficę, Geerta Wildersa i socjaldemokratę Olafa Scholza, który przywrócił kontrole na granicach i odesłał samolot ze skazanymi w Niemczech Afgańczykami czy chadeka Donalda Tuska i liberała Emmanuela Macrona? Ponadto państwa, których władze w ciągu minionej dekady uchodziły za wzór humanitarnego podejścia do migracji (Holandia, Szwecja czy Dania) dziś są w czołówce krajów domagających się poważnych zmian w unijnej polityce migracyjnej.

Pozostało 83% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.