Realizm potrzebny od zaraz
Kiedy tylko okazało się, że wizyta Karola Nawrockiego w Białym Domu jest sukcesem, Donald Tusk dał sygnał do chwalenia się jednością. Jednością rządu, opozycji oraz prezydenta wokół tego, co najważniejsze – bezpieczeństwa Polski. Szkoda, że w dniach poprzedzających wyjazd prezydenta było inaczej. Było jak zwykle.
Przedstawiciele rządu – nie mówiąc o mediach sprzyjających obecnej władzy, a już szczególnie nie mówiąc o prorządowym sektorze mediów społecznościowych – wyrażali daleko idący sceptycyzm wobec sensu wyjazdu prezydenta. Zaś na zapleczu obozu Tuska produkowano narrację na wypadek spodziewanej porażki – no, tak, bez światłego doradztwa ministra spraw zagranicznych, bez pełnoprawnego ambasadora, „tak się to musiało skończyć”.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.