Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Polska na zakręcie

„Kazanie Skargi”, obraz Jana Matejki
„Kazanie Skargi”, obraz Jana Matejkifot. piemags/POL24/Alamy Stock Photo/BE&W
Ten tekst przeczytasz w 11 minut

Trwa kolejny rok wyborczy, w którym rywalizacja polityczna rozsadza państwo od wewnątrz. Okazuje się, że dla Polaków największym problemem są sami Polacy

Od wielu lat dwa najważniejsze, wyrosłe na podglebiu opozycji antykomunistycznej, stronnictwa definiują swój interes poprzez symboliczną delegitymizację przeciwników. Mamy do czynienia z zaostrzającą się wrogością dwóch „Polsk”, a każda z nich – i ta progresywna, i ta reakcyjna – aspiruje do mówienia w imieniu projektowanej przez siebie ideologicznej wspólnoty. Jeśli taki stan będzie się przedłużał, to doprowadzi do stoczenia się narodu politycznego do kategorii plemienia i oddania istnienia państwa na pastwę przypadku.

Co jest prawem, a co nie

Rządząca po 2015 r. prawica doprowadziła do tego, że konstytucja z 1997 r. straciła swoją zasadniczą funkcję regulowania głównych procesów politycznych. Formalnie obowiązująca ustawa zasadnicza nie jest tworem doskonałym. Nie stworzyła silnego ośrodka władzy, wprowadziła iluzoryczne mechanizmy kontroli. W rezultacie okazało się, iż możliwe jest kierowanie państwem bez formalnego tytułu do sprawowania władzy. W latach 2015–2023 ośrodki decyzyjne znajdowały się w kierownictwie partii, a nie w instytucjach państwa. Przy właściwie skonstruowanym ustroju nie mogłoby dojść do takiej sytuacji. Problemem, czego nie dostrzegają obrońcy demokracji, nie jest więc jej deficyt, ale brak skutecznych mechanizmów kontroli.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.