Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Muskowanie polityki

Muskowanie polityki
shutterstock / fot. Master1305/Shutterstock
31 stycznia 2025

Kiedyś oligarchowie musieli kupić nie tylko polityka, lecz także jego wyborców. Globalnym technofeudałom wystarczy kontrola nad algorytmami platform, by wpływać na władzę

Orędzie Krzysztofa Stanowskiego, twórcy Kanału Zero, w którym zapowiedział start w wyborach prezydenckich – choć taki trochę na niby – otworzyło nowy sezon w polskiej polityce. Na pierwszy rzut oka nie ma w tym wydarzeniu nic nadzwyczajnego: ot, osoba spoza sceny partyjnej ogłasza, że chce zmienić reguły gry, krytykując dotychczasowe elity. Tak było z Pawłem Kukizem w 2015 r., podobnie było z Szymonem Hołownią pięć lat później. Niewykluczone, że w tej kampanii zobaczymy jeszcze innego medialnego celebrytę, który ubierze się w szaty obywatelskiego kandydata na prezydenta. To ostatnio wyjątkowo modny szyld. Jak gdyby liderzy partyjni doszli do wniosku, że tylko z nim da się wygrać wybory.

Uważny obserwator życia publicznego nie powinien być tym wszystkim specjalnie zaskoczony. Wraz z rozwojem mediów społecznościowych, karmiących się silnymi emocjami, które wywołuje polityka, powstały warunki sprzyjające pojawianiu się „społecznych” kandydatów na prezydenta. To nie przypadek, że Stanowski, człowiek z genialną intuicją biznesową, przeobraził się z dziennikarza sportowego w zwierzę polityczne. Mało kto potrafił tak wyraźnie dostrzec kierunek, w którym zmierza współczesna debata. Stanowski był niczym wytrawny inwestor, który szuka niszowych start-upów, by je przejmować, wyprzedzając konkurencję o krok. Mimo że nie wymyślał nowych formatów, stał się trendsetterem. To przecież nie Stanowski normalizował hejt w przestrzeni publicznej – on tylko ubrał go w nowoczesny format, prowadząc swój sztandarowy program w Kanale Sportowym, czyli Hejt Park. Czuje się w takiej formule jak ryba w wodzie i jest w niej niesamowicie wiarygodny.

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.