Posłów wykluczono z powodów politycznych
Ani ja, ani żaden inny z członków komisji tego nie wie, bo jeszcze tak naprawdę nie zdążyliśmy rozpocząć procesu badania tej afery. A już stosowane są wszelkie możliwe triki, by zajmować się wszystkim innym, byle nie sednem sprawy.
Odwołano ich z powodu decyzji politycznej. Mam wrażenie, że podjęło ją szefostwo klubu PO.
Platforma boi się dzisiaj wielu rzeczy. We wtorek mieliśmy przesłuchać ministra Jacka Kapicę. Przygotowywaliśmy się do tego spotkania od wielu dni. Miałem do niego kilka precyzyjnych pytań. Teraz nie będę mógł ich zadać, bo w związku z tym zamieszaniem posiedzeń komisji na razie nie będzie. Może właśnie o to w tym chodziło?
Nie. Nerwowe ruchy rozpoczęły się, gdy salę opuścił Franciszek Stefaniuk z PSL. Odniosłem wrażenie, że PO zaczyna szykować się do jakiejś akcji. Po paru chwilach zaczęły padać wnioski. Tak przygotowane, że nie można było tego zrobić na kolanie pięć minut wcześniej.
Nie. I to jest najciekawsze. Mówił mi coś zupełnie odwrotnego. Prosił, byśmy prowadzili merytoryczne prace, by nie rzucać tego rodzaju wniosków. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że musiał wykonać ten polityczny rozkaz.
Nie wyobrażam sobie, by przerwać prace. Nie wyobrażam sobie też sytuacji, w której w komisji nie ma przedstawicieli wszystkich klubów. Ciężko byłoby wtedy wyjaśnić tę sprawę.
@RY1@i02/2009/238/i02.2009.238.000.007c.001.jpg@RY2@
Bartosz Arłukowicz
Paweł Ulatowski
poseł SLD, wiceszef komisji śledczej ds. afery hazardowej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu