Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Gdzie dwóch się bije...

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Perspektywa zaostrzenia się sporu między Jackiem Rostowskim a Michałem Bonim to fatalna wiadomość nie tylko dla Donalda Tuska, ale i dla tych, którzy liczą, że w trzecim roku istnienia rząd PO - PSL zrobi więcej dobrego niż dotychczas. Obaj ministrowie mocno wybijają się ponad rządową średnią, co naturalnie czyni ich kandydatami na przyszłego premiera. I obaj zaczynają okazywać, że ta perspektywa jest dla nich kusząca i motywuje do działań obliczonych na osłabienie konkurenta. Boni i Rostowski powiedzą oczywiście, że ich konflikt wymyśliły i nakręcają media. Ale fakty mówią o czymś innym.

Z jednej strony mamy Boniego, ministra od wszystkiego, ze szczególnym uwzględnieniem spraw najtrudniejszych. Chwalonego także przez opozycję, koncyliacyjnego, prospołecznego, unikającego ideologicznego zwarcia - publicznie stracił nerwy tylko raz, przez swoją rządową koleżankę Julię Piterę. Z drugiej Jacek Rostowski - w rankingu FT siódmy unijny minister finansów. Gazeta oceniła, że jest mało znany w świecie, ale z polskiej perspektywy to najbardziej kosmopolityczny minister, atakowany wręcz za słabe związki z ojczyzną. Technokrata, ale coraz bardziej dbający o ludzką twarz - w ostatnim wywiadzie dla GW mówił, że najlepszym zabezpieczeniem emerytalnym jest inwestycja w relacje z dziećmi, o co sam miał zadbać.

Obaj starli się o emerytury i wysokość składek dla OFE, ale to tylko wierzchołek góry lodowej dzielącej ich poglądy. PO zaplanowała, że wskazanie następcy Tuska zapadnie dopiero w połowie maja. To zbyt długi okres. Jeśli premier pozwoli na zaostrzenie publicznego sporu między pretendentami, może ich stracić. A wtedy podstawi nogę sam sobie.

@RY1@i02/2009/226/i02.2009.226.000.002b.001.jpg@RY2@

Michał Kobosko

Michał Kobosko

michal.kobosko@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.