Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Spór w rządzie o korupcję: Michał Boni kontra Julia Pitera

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Julia Pitera uważa, że to urzędnicy blokują jej projekt prawa antykorupcyjnego. Minister Michał Boni twierdzi jednak, że sama Pitera nie zrobiła zbyt wiele, by doprowadzić tę sprawę do końca.

O tym, że koronny projekt minister ds. korupcji w rządzie Donalda Tuska nie ma szans na uchwalenie, napisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Dopiero wówczas Julia Pitera zaczęła o niego walczyć i udowadniać, że nie został dotąd uchwalony nie z jej winy, tylko przez złą wolę urzędników, bo ona już 20 maja skierowała projekt do komitetu stałego Rady Ministrów.

Ale jej wersję podważa minister Michał Boni. - Jeszcze nie było w historii komitetu stałego sytuacji, w której po kilku miesiącach od złożenia dokumentów nic się nie dzieje, a wnioskodawca nie alarmuje - mówi DGP. Pitera na dowód przedstawia ksero księgi podawczej. Pod datą 20 maja widnieje w niej podpis dyrektor komitetu stałego Małgorzaty Hirszel przyjmującej projekt wraz z protokołem rozbieżności.

- Z formalnego punktu widzenia projekt nie został złożony: nie przekazano stosownego pisma przewodniego wraz z odpowiednią ilością egzemplarzy, informacji o wynikach ustaleń konferencji uzgodnieniowej, opinii UKIE i stanowiska do opinii Rady Legislacyjnej - wyjaśnia Boni. Dodaje, że to, co złożyła 20 maja minister Pitera, to tylko informacja. - To nie był ten zestaw dokumentów, który należy złożyć - tłumaczy.

Boni stanowczo sprzeciwia się też obwinianiu urzędników w tej sprawie. - Pani dyrektor Hirszel dzwoniła do sekretariatu minister Pitery. Jest fantastycznym, rzetelnym, odpowiedzialnym, uczciwym i skrupulatnym urzędnikiem. Nie może być tak, że będziemy szukali kozła ofiarnego w tej sytuacji - mówi nam.

Dlaczego dyrektor Hirszel miałaby blokować projekt? Zdaniem Pitery nie tylko ona jest winna, ale także urzędnicy z resortu finansów czy UKIE. Co wywołuje taki opór? Zdaniem Pitery wejście w życie jej ustawy sprawi, że po raz pierwszy urzędnicy każdego szczebla będą musieli składać jawne oświadczenia majątkowe i ujawniać, skąd i w jakiej wysokości pobierają wynagrodzenie.

- Dziś te oświadczenia są tajne, a termin ich złożenia mija 30 marca, co sprawia, że nie posiadają rubryki "dochody" - opowiada Pitera.

Boni broni jednak urzędników. - To jest spiskowa teoria dziejów, że to urzędnicy blokują pani Piterze tę ustawę - mówi. I przyznaje, że w przypadku wielu projektów faktycznie spotyka się ze zjawiskiem, które nazywa "turboinercją". - Ma ona swe różne przyczyny, niekoniecznie złą wolę - tłumaczy szef doradców premiera.

@RY1@i02/2009/209/i02.2009.209.000.004b.001.jpg@RY2@

Michał Boni: Pitera nie złożyła jeszcze projektu

Piotr Kowalczyk

@RY1@i02/2009/209/i02.2009.209.000.004b.002.jpg@RY2@

Julia Pitera: urzędnicy nie chcą ujawnić majątków

Artur Hojny

Mikołaj Wójcik

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.