Pora na nowe otwarcie
Środa ma być przełomowym dniem w historii polskiej polityki. Najwyższa pora. Sprawę tzw. afery hazardowej trudno uznać za główny powód rekonstrukcji, ale jej wybuch pokazuje, że Donald Tusk za długo czekał ze zmianami. Zaraz po wybuchu afery "DGP" drukował sondaż wskazujący na ponad 6-proc. spadek notowań Platformy. Ten spadek postępowałby dalej, eliminując stopniowo szanse Tuska na prezydenturę, ale też ograniczając i tak smutnie niską frekwencję wyborczą. Polacy dostali bowiem w ostatnich dniach kolejny dowód na tezę, że wszyscy politycy kradną, czują się bezkarni, są zdeprawowani. Premier nie ma więc dziś innego wyjścia jak tylko publicznie odciąć się od tych, którzy byli mu wierni - ale mogą zaszkodzić. Przesuwa na tyły głównego zarządcę PO Schetynę, eliminuje otoczony złą sławą układ wrocławski, usuwa niepopularnych wśród swoich podwładnych Czumę i Klicha. A przy okazji rozbraja swojego potencjalnego konkurenta Cimoszewicza. W sumie takie ruchy byłyby majstersztykiem politycznego PR. Aż do wieczornego, kontrolowanego przecieku dziennikarze nie wiedzieli nic o skali planowanych zmian. Partia okazała się strukturą szczelną, najwyraźniej absolutnie zdeterminowaną, by zrealizować cel główny: zdobyć prezydenturę dla Wodza.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.