Marzenia prezydenckich ministrów
Wielkie zapanowało poruszenie wśród dworu Lecha Kaczyńskiego. Znów odezwał się bowiem Piotr Kownacki. Minęło kilka tygodni od czasu, gdy został wyrzucony z pracy za wywiad, którego udzielił "Dziennikowi" i w którym powiedział, że w Kancelarii Prezydenta panuje chaos, a sam prezydent jest niepoukładany.
Nie wzbudziło to entuzjazmu głowy państwa, a minister stracił posadę. Wydawało się, że to zakończy polityczną historię Kownackiego, który zawdzięczał do tej pory bardzo wiele Lechowi Kaczyńskiemu. Począwszy od funkcji wiceprezesa NIK poprzez posadę wiceprezesa Orlenu wiążącą się z gigantycznymi zarobkami i odprawami na stanowisku prezydenckiego ministra kończąc.
Ta ostatnia praca chyba jednak wyjątkowo spodobała się Kownackiemu. A przynajmniej mocno zapadła w jego pamięci. Bo oto po dwóch miesiącach, w kolejnym wywiadzie udzielonym temu samemu autorowi, choć już w "Rzeczpospolitej", były minister znów opowiada o pałacowych plotkach. Na pytanie zaś, dlaczego tego wywiadu udziela, odpowiada rozbrajająco: nie wiem.
Sama też nie wiem, po co to zrobił. W każdym razie wywołał chaos. A dwoje prezydenckich ministrów - Małgorzata Bochenek i Maciej Łopiński - wydało po tym wywiadzie oświadczenia, zarzucając Kownackiemu, że minął się z prawdą, stwierdzając, że Bochenek jest okiem i uchem prezydenta, że urzędnicy odchodzą przez nią z pracy i tak dalej. Sama pani Bochenek nie ograniczyła się zresztą do oświadczenia, lecz udzieliła wywiadu, w którym zapewniała, że wcale nie jest w kancelarii najważniejsza, a urzędnicy odchodzą stamtąd sami, bo zmieniają plany. Owszem, nie lubiła się z Elżbietą Jakubiak, która miała chęć doprowadzić do puczu, ale jej się nie udało. Oczywiście za sprawą pana prezydenta, który miał stwierdzić, że:
"Małgosia odejdzie razem ze mną". Z pewnością tego typu wyznania nie dodają splendoru Kancelarii Prezydenta. Raczej ośmieszają Kaczyńskiego. Na szczęście jednak prezydent będzie mógł od tego odpocząć. W Nowym Jorku będzie uczestniczył w otwarciu sesji giełdy, uderzy w dzwon i tym samym zaznaczy, że Polska jest w tej chwili jednym z najlepiej rozwijających się krajów Europy. I może przypomni, że choć mamy silną gospodarkę, to nie mamy tarczy, którą nam obiecywali Amerykanie. A Piotrowi Kownackiemu pozostaje tylko dalej marzyć o "piciu winka z Lechem Kaczyńskim".
@RY1@i02/2009/186/i02.2009.186.000.014b.101.jpg@RY2@
Michał Kołyga
Monika Olejnik, publicystka TVN 24 i Radia Zet
publicystka TVN 24 i Radia Zet
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu