Wybory samorządowe nie budzą emocji
NIE WIERZYMY W ZMIANY, nie potrafimy odróżnić kompetencji gminy od powiatu, nie znamy kandydatów, a oni sami fatalnie się prezentują - to główne powody, dla których w wyborach lokalnych bierzemy udział mniej chętnie niż w parlamentarnych czy prezydenckich
Według oficjalnych danych Państwowej Komisji Wyborczej o godzinie 19 frekwencja we wczorajszych wyborach wyniosła 43,23 proc. - Wynik nie jest najgorszy - twierdzą zgodnie eksperci. Jednocześnie zwracają jednak uwagę na to, że w wyborach lokalnych nie bierzemy udziału tak chętnie jak w parlamentarnych czy prezydenckich. - Po prostu obywatele nie uznają tego głosowania za szczególnie istotne. Zwykle za najważniejsze uważa się wybory angażujące emocje - uważa politolog Wojciech Jabłoński.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.