Polityka to komercja, spoty wyglądają jak teledyski. O programach nikt nie myśli
Kampania była nudna, przewidywalna. Nastąpiło jeszcze większe niż w wyborach parlamentarnych przesunięcie nacisku ze sfery dyskursu i debaty publicznej na reklamę. Polityka jeszcze bardziej upodobniła się do komercji. Spoty przypominały teledyski, kiepscy merytorycznie politycy odwoływali się do emocji wyborców. Było dużo fajerwerków i zachowań ludyczno-populistycznych, a za mało programu. Strategie wyborcze zbliżyły się do siebie, nie było żadnego zaskoczenia. Nie umiałabym wskazać ugrupowania, które merytorycznie było lepsze od pozostałych. Często dochodziło do działań na zasadzie kontrowania przeciwnika. Za mało było przedstawiania tego, co możemy zaoferować.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.