Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Ups, mówi prezydent

28 czerwca 2018

No nie. - Chciałbym, aby w moim pobliżu gdzieś funkcjonowały osoby, które mogą być pasem transmisyjnym do konkretnych środowisk politycznych lub segmentu wrażliwości wyborczej - stwierdził Bronisław Komorowski. Zła wiadomość, prezydent jest przemęczony. Niczym innym nie mogę sobie wytłumaczyć monstrualnej zbitki "pasa transmisyjnego do segmentu wrażliwości". Prezydentowi, zauważmy na marginesie, udało się nie tylko rozłożyć na łopatki reguły języka ojczystego, ale również dokonać syntezy różnych epok. "Pas transmisyjny" to pojęcie zrozumiałe w czasach fascynacji kapitalizmem przemysłowym. Sam Lenin go używał. Związki zawodowe miały być pasem transmisyjnym polityki partii (komunistycznej) do mas pracujących. "Segment wrażliwości" to czkawka już zupełnie współczesnego targetowo-segmentowego słownika menedżmentu. Ratunku!

Psycholog mógłby może wyciągnąć wniosek, że nasz prezydent jest, pod pozorami współczesności, podświadomie zakorzeniony wciąż w komunizmie, z którym bohatersko walczył. Albo odwrotnie, pod pozorami dostojeństwa w istocie marzy o karierze nowoczesnego top menedżera. Złośnik mógłby przypuszczać na głos, że Komorowski jest kiepski z języka polskiego. PiS będzie prawdopodobnie podejrzewało, że chytry jak lis prezydent zrobił to specjalnie, aby "coś ugrać". Proszę - i to plis na maksa - by spontaniczne wypowiedzi pana prezydenta pisał mu ktoś uważający, by prezydent nie transmitował treści bolesnych dla segmentu społecznego wrażliwego na poprawność języka polskiego.

@RY1@i02/2010/217/i02.2010.217.000.002e.001.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.