Ostatnie wybory bez parytetów
Wybory samorządowe mają być ostatnimi, w których nie będzie uregulowana kwestia obecności kobiet na listach wyborczych. Ustawa parytetowa ma trafić pod głosowanie w Sejmie do końca października.
Projekt tej ustawy przewiduje, że na listach wyborczych obowiązkowo po 35 proc. zajmować mają kandydaci obu płci. To oznacza, że 70 proc. miejsc na listach ma być podzielone po równo między mężczyzn i kobiety. Joanna Mucha, posłanka PO, chce jednak zgłosić poprawkę, zgodnie z którą na listach wyborczych udział kobiet wynosiłby 50 proc. Posłanka zaznaczyła, że projekt ten wymaga uzupełnienia o zapisy rozwiązań np. w sytuacji, gdy kandydat umiera, rezygnuje lub traci prawo kandydowania z powodu niekorzystnego dla niego wyroku sądu lustracyjnego.
Na ostatnim posiedzeniu podkomisji posłowie spierali się, czy w takich przypadkach wprowadzić obowiązek uzupełniania list i zachowywania kwot, czy też nie. Nie podjęli ostatecznej decyzji.
ŁK
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu