Dziennik Gazeta Prawana logo

Partyjna mobilizacja wyborcza

28 czerwca 2018

POLITYCZNA WOJNA - przeniesie się z Sejmu do wyborów samorządowych. Lewica testuje koalicję z Platformą, PiS zaczyna się zbierać, a ludowcy walczą o przeżycie. Partie prestiżowo traktują stolicę. Tu PiS może wystawić Czesława Bieleckiego

Tylko w trzech największych miastach dojdzie do emocjonujących starć. Zwycięstwo w każdym z nich oznacza dostęp do wielkich pieniędzy i może otworzyć drogę do sukcesu w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

W Krakowie SLD zastanawia się nad wsparciem obecnego prezydenta Jacka Majchrowskiego. Poparcie lewicy może zadecydować o tym, czy pozostanie on na stanowisku. Ale odbicie Krakowa stało się także jednym z głównych celów PO. Ta wystawi wojewodę małopolskiego Stanisława Kracika. - Mamy szansę, Platforma regularnie zdobywa w Krakowie 50 proc. głosów - chwali się Jarosław Gowin. Na razie jednak PO jest tam w opozycji, a świetne wyniki uzyskuje lider PiS Zbigniew Ziobro. Jego wsparcie dla kandydata tej partii może zmienić układ sił.

Do ostrego pojedynku PO z lewicą może dojść w Łodzi. Tu Platforma wystawia posłankę Hannę Zdanowską, a lewica Dariusza Jońskiego, obecnego wiceprezydenta. To on zorganizował referendum, w kórym odwołano poprzedniego prezydenta Jerzego Kropiwnickiego.

Najgoręcej będzie jednak w Warszawie. Choć największe szanse ma Hanna Gronkiewicz-Waltz, to jednak będzie miała przeciwko sobie polityków z pierwszej ligi.

Wiadomo, że SLD wystawi Wojciecha Olejniczaka, który z pewnością będzie atakował obecną prezydent za brak zdecydowanych działań w sprawie krzyża na Krakowskim Przedmieściu

Z wystawieniem kandydata zwleka PiS. Jarosław Kaczyński szuka kandydata, który miałby realne szanse na pokonanie liderki PO. Dlatego najprawdopodobniej PiS nie wystawi w stolicy jastrzębia. Najbardziej prawdopodobnym kandydatem tej partii jest dziś Czesław Bielecki, jeden z założycieli Ruchu Stu. Ze swoimi poglądami gospodarczymi mógłby spokojnie znaleźć miejsce w PO.

W pozostałych dużych miastach raczej nie będzie emocjonujących starć. Tu silną pozycję mają prezydenci sprawujący obecnie władzę. Zdaniem politologa dr. Jarosława Flisa z UJ za samo sprawowanie funkcji mają zapewnione 20 proc. poparcia.

Dlatego prezydenci, tacy jak Ryszard Grobelny w Poznaniu, Paweł Adamowicz w Gdańsku czy Rafał Dutkiewicz we Wrocławiu, mają wygraną w kieszeni. By osiągnąć sukces, nie muszą nawet wydawać ogromnych pieniędzy na kampanię.

Na niższych szczeblach może być bardziej emocjonująco. W Radomiu SLD wystawia Marka Wikińskiego, szefa prezydenckiej kampanii Grzegorza Napieralskiego, by odebrać władzę popieranemu przez PiS Andrzejowi Kosztowniakowi.

W sejmikach będziemy świadkami interesujących pojedynków. PO kontra PiS i PSL kontra SLD. Stawką pierwszej pary jest zwycięstwo, a drugiej miejsce trzecie. Ludowcy chcą utrzymać koalicję z PO, a lewica ma nadzieję zastąpić w tej roli partię Pawlaka.

Dlatego w PSL panuje pełna mobilizacja. Ludowcy już powołali sztab, na którego czele stanął zaufany współpracownik Waldemara Pawlaka Eugeniusz Grzeszczak.

Grzegorz Osiecki

grzegorz.osiecki@infor.pl

@RY1@i02/2010/182/i02.2010.182.000.0003.001.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

prof. Michał Kulesza, współtwórca reformy samorządowej

Tendencja, która nasila się od pięciu lat, ale ostatnio nadzwyczajnie: to kolosalne upartyjnienie samorządu lokalnego.

Bardzo źle, bo samorząd opiera się na ustalaniu w publicznej debacie celów i możliwości ich realizacji. A obecny dyskurs partyjny z istoty swojej polega na tym, że ponieważ projekt zgłosił polityczny konkurent, to go odrzucamy. Partyjniactwo jest dla debaty wspólnotowej zabójcze.

Partie traktują wybory samorządowe jako kolejną planszę do gry i miejsce podziału łupów. Ostro walczą i karzą tych, którzy chcą być niezależni. Konsekwencje praktyczne to awantury czy blokowanie pomysłów, czyli wszystko to, co znamy z polityki centralnej, ale paradoksalnie tam nie ma to znaczenia, bo wiadomo, kto rządzi i wydaje pieniądze. A istotą samorządu jest spójność społeczna, a nie konflikt.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.