Reforma KRUS najwcześniej za 5 lat
Minister rolnictwa nie chce likwidacji KRUS i liczy na to, że w systemie rolniczym nic nie zmieni się przez najbliższe pięć lat. Zapowiada też, że pod koniec sierpnia rolnicy będą mogli składać wnioski o renty strukturalne według nowych zasad.
W Kancelarii Premiera pracuje specjalny zespół, którym kieruje minister Michał Boni. Przedstawiciel naszego resortu uczestniczy w jego pracach. Ze spokojem czekam na propozycje zmian. Wierzę, że nie będą to propozycje sprowadzające się do likwidacji KRUS. Mam też nadzieję, że zespół nie będzie powielać rozwiązań ostatnio zaproponowanych przez ministra finansów, które sprowadzają się do wyprowadzenia z KRUS bogatych rolników. Odnoszę wrażenie, że reformie KRUS nie chodzi o oszczędności finansowe, ale o to, żeby kolejna grupa przyszłych emerytów trafiła do jeszcze bardziej niewydolnego systemu powszechnego ZUS, przymusowo oszczędzając w OFE. Ja takiemu rozwiązaniu mówię stanowcze nie.
Od października ubiegłego roku rolnicy posiadający gospodarstwa rolne o powierzchni ponad 300 ha już nie są uprzywilejowani pod względem wysokości składek. Minimalna składka na ubezpieczenie emerytalne i rentowe dla przedsiębiorcy ubezpieczonego w ZUS wynosi 481,72 zł. Natomiast właściciele największych gospodarstw rolnych wpłacają na ubezpieczenie emerytalno-rentowe do KRUS 410 zł miesięcznie.
Bo cała reszta nie ma dochodów z pracy dodatkowej. Już dwa lata temu chciałem dwukrotnie podnieść wysokość kwoty granicznej rolników prowadzących działalność gospodarczą, ale nie znalazłem poparcia w rządzie. Ostatnio zaproponowałem ministrowi Michałowi Boniemu, żeby stopniować składkę rolników zarabiających poza rolnictwem. Rolnik nadal byłby ubezpieczony w KRUS, ale kiedy jego dochody będą zbliżone do osób prowadzących firmy, to wysokość jego składki będzie taka sama jak osób ubezpieczonych w ZUS, lecz będzie płacona do KRUS. Nie będzie wtedy potrzeby wędrowania rolnika z systemu do systemu.
Faktycznie w 2007 roku, kiedy na rynku produktów była hossa, zleciłem przeprowadzenie analiz, w jaki sposób należy przeprowadzić reformę systemu ubezpieczeniowego. Ale teraz sytuacja się zmieniła. Od dwóch lat mamy do czynienia ze spadkiem dochodów rolników. Nie można u rolników szukać pieniędzy, jednocześnie mamiąc społeczeństwo, że na zmianach w KRUS można zaoszczędzić 6 mld zł. Zamówione przez nas analizy nie będą wykorzystane, bo naukowcy zaproponowali rozwiązania rodem z minionej epoki polegające na wypłacie emerytur w zamian za przekazanie państwu gospodarstwa.
W czasie kampanii Bronisław Komorowski obiecał rolnikom, że nie będzie żadnych zmian w KRUS. Przez najbliższe pięć lat nadal więc będzie funkcjonować obecny system emerytalny. Jako minister rolnictwa nie mam zamiaru podejmować działań sprzecznych z programem pana prezydenta.
Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby KRUS na wzór ZUS, zaczął budowę indywidualnych kont emerytalnych i wprowadzając zróżnicowany poziom składek. Jednak za tym musi pójść podwyżka emerytur. Nie zgodzimy się na zmiany dla samych zmian.
Ależ skąd. Rolnicy, których stan zdrowia jest coraz gorszy, muszą mieć możliwość zrezygnowania z pracy na roli. Z takich świadczeń korzysta coraz mniej osób, bowiem nie ma już możliwości doliczenia do stażu w KRUS okresów opłacania składek do ZUS. Jednak rolnicy ze względu na wykonywanie ciężkiej pracy fizycznej, bez względu na pogodę, muszą mieć zabezpieczenie, jeśli nie otrzymają renty, a pracować w gospodarstwie nie będą już mogli.
Pod koniec sierpnia tego roku przez 10 dni Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa będzie przyjmować o nie wnioski. Zmieniamy system przyznawania tych świadczeń, bo dotychczasowy nie spowodował zmian w strukturze gospodarstw w Polsce. Co prawda odmłodziliśmy polską wieś, ale gospodarstw małych nie ubyło, dlatego teraz na Mazowszu będą mogli się ubiegać o renty tylko ci rolnicy, którzy przekażą 6 hektarów na powiększenie innego gospodarstwa. Natomiast w Małopolsce przekazywane gospodarstwo będzie musiało mieć co najmniej 3 ha. Co więcej, gospodarstwo, do którego przekazywana jest ziemia, musi osiągnąć powierzchnię ponad 10,15 ha. Jeśli młody rolnik nie będzie miał własnej ziemi, będzie mógł przejąć kilka gospodarstw, aby w sumie było 10,15 ha. Przy czym każdy rolnik przekazujący gospodarstwo będzie mieć własną rentę strukturalną.
@RY1@i02/2010/133/i02.2010.133.183.006a.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Marek Sawicki, minister rolnictwa i rozwoju wsi, absolwent Wyższej Szkoły Rolniczo-Pedagogicznej w Siedlcach, członek PSL
minister rolnictwa i rozwoju wsi, absolwent Wyższej Szkoły Rolniczo-Pedagogicznej w Siedlcach, członek PSL
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu