Zakłócona rotacja szefów sejmowej speckomisji
Platforma Obywatelska łamie przepisy regulaminu Sejmu - oburzają się posłowie PiS. Chodzi im o przewodnictwo w komisji ds. służb specjalnych.
Zgodnie z regulaminem Sejmu szef speckomisji powinien się zmieniać co pół roku. Funkcję tę rotacyjnie powinni obejmować kolejni jej członkowie. Ten przepis ma gwarantować demokratyczny nadzór nad pracą służb specjalnych. - Kadencja Konstantego Miodowicza upłynęła 22 kwietnia, to lekceważenie prawa i opozycji. Można zapytać: co PO ma do ukrycia w pracy służb? - mówi członek komisji Jarosław Zieliński z PiS.
Sam Miodowicz odpiera zarzuty, twierdząc, że to awantura, którą chce wywołać PiS. - Nawet dziś można mnie odwołać, nie trzymam się nerwowo stołka - wyjaśnia poseł Platformy. Według niego brak zmian był podyktowany skomplikowaną sytuacją komisji. - PiS nadal ma w niej tylko jednego członka, a powinien mieć dwóch - tłumaczy Miodowicz. Kolejny w kolejce do przewodniczenia komisji jest Janusz Krasoń z Lewicy.
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu