Kaczyński rujnuje telewizyjne ramówki
Wczoraj rano gruchnęła wiadomość, że TVP nie pokaże wyborczego programu Tomasza Lisa. Powód? Jarosław Kaczyński odmówił wzięcia udziału w dyskusji i gośćmi publicysty mieli być tylko Bronisław Komorowski i Grzegorz Napieralski.
Telewizję zgromił Komorowski oburzony, że z powodu nieobecności kandydata PiS likwiduje się debatę.
- Tego rodzaju informacje, które do nas docierają o zakazach i naciskach ze strony kierownictwa telewizji na program Tomasza Lisa, abym nie mógł uczestniczyć w tym programie, mimo że jesteśmy umówieni od dłuższego czasu, jest dowodem na upartyjnienie się mediów publicznych - mówił Komorowski. Po południu TVP zmieniła zdanie: show się odbędzie, a jedynym gościem będzie Komorowski.
Problemy z debatami miała jednak nie tylko TVP.
TVN, który też planował słowny sparing między najważniejszymi kandydatami, ostatecznie z pomysłu całkowicie się wycofał.
"Formuła debaty została zaproponowana miesiąc temu. Do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi od jednej z zaproszonych stron (sztabu Jarosława Kaczyńskiego - red.).
Termin na odpowiedź upłynął" - napisano w oświadczeniu stacji TVN.
bs
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu